Ceny aluminium odnotowały już trzy kolejne tygodniowe zwyżki i zbliżają się coraz bardziej do poziomu 2 tysięcy dolarów za tonę. Drożeją też zresztą inne metale, a ceny miedzi od trzech dni biją rekordy.
O ile na ceny miedzi mają pewien wpływ zakłócenia po stronie podaży spowodowane strajkami w kopalniach w Chile, Zambii i w Stanach Zjednoczonych, to aluminium drożeje wyłącznie na skutek rosnącego popytu i zapowiedzi większego zużycia tego metalu również w przyszłości. Jedną z takich zapowiedzi jest niewątpliwie największa od 32 lat liczba pozwoleń na budowę domów w Stanach Zjednoczonych.
Również koncerny lotnicze informują o wzroście produkcji samolotów w następstwie zwiększonych zamówień. Z roku na rok rośnie spożycie piwa i to najbardziej na takich rynkach jak Rosja czy Chiny, gdzie szczególnie dynamicznie zwiększa się produkcja piwa w puszkach, których do niedawna zupełnie tam nie było.
Po lipcowych przerwach na remonty w amerykańskich koncernach samochodowych, od sierpnia należy spodziewać się znacznego zwiększenia ich produkcji, zwłaszcza że w ostatnich miesiącach pozbyły się zapasów rozszerzając na wszystkich klientów ulgi dostępne dotychczas jedynie dla pracowników.
Na Londyńskiej Giełdzie Metali za tonę aluminium w kontraktach trzymiesięcznych płacono wczoraj po południu 1931 USD, o 0,12%, więcej niż na poniedziałkowym zamknięciu. W miniony wtorek na zamknięciu sesji aluminium kosztowało w Londynie 1849 USD za tonę.