Reklama

Prezydent Kwaśniewski podpisał ustawę o emeryturach i rentach z FUS

Warszawa, 17.08.2005 (ISB) - Prezydent Aleksander Kwaśniewski podpisał w środę ustawę o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS) oraz ustawy - Karta Nauczyciela, podała Kancelaria Prezydenta. Oznacza to zmiany w emeryturach górniczych. Ustawa jest bardzo kosztowna dla budżetu, uważają ekonomiści.

Publikacja: 17.08.2005 12:36

"Uchwalona ustawa wprowadza zmiany dotychczas obowiązujących unormowań z zakresu emerytur górniczych oraz przedłuża o jeden rok obowiązywanie przepisów dotyczących wcześniejszego przechodzenia na emeryturę pozostałych pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze" - poinformowała w komunikacie Kancelaria Prezydenta.

"Pan Prezydent uznał, że górnicy stanowią grupę społeczno-zawodową wykonującą pracę o szczególnej, najwyższej uciążliwości. Ich praca jest determinowana siłami natury i wykonywana w nieporównywalnych z innymi warunkach. Górnicy jako grupa zawodowa zasługują na preferencyjne potraktowanie" - czytamy w komunikacie.

Nowelizacja pozwala przejść na wcześniejszą emeryturę górniczą bez względu na wiek, po co najmniej 25 latach pracy pod ziemią stale i w pełnym wymiarze czasu pracy. Do tej pory z wcześniejszych emerytur mogli skorzystać górnicy urodzeni po 31 grudnia 1948 roku, a przed 1 stycznia 1969 roku.

Wcześniej już środowisko pracodawców szykowało wniosek do Trybunału Konstytucyjnego z prośbą o zbadanie, czy "górnicze" paragrafy są zgodne z konstytucją.

Kancelaria podała zaś, że "określone w ustawie warunki nabywania prawa do emerytury górniczej - zdaniem Pana Prezydenta, a także w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego (?zróżnicowanie takich samych podmiotów pracujących w szczególnych warunkach nie stanowi dyskryminacji, gdy podmioty różnią się w sposób istotny?) nie naruszają konstytucyjnej zasady równości, a w sprawach problematyki społecznej - zgodnie z orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego - dopuszczalne jest zróżnicowanie systemów ubezpieczenia społecznego pod warunkiem, że nie jest ono nadmierne".

Reklama
Reklama

Ekonomiści uważają, że podpisana ustawa łamie zasady nowego systemu emerytur, przywraca przywileje jednej grupie pracującej, a także jest kosztowna dla budżetu.

"Ta ustawa jest również bardzo kosztowna. Szacowane koszty to: 1,0 mld zł w roku 2007, 4,0 mld zł w 2008, 6,3 mld zł w 2009 i 6,2 mld zł w 2010" - napisał w komentarzu główny ekonomista Banku BPH Ryszard Petru.

"Obawiamy się, że w najbliższych miesiącach inne grupy, które były uprawnione do przywilejów emerytalnych w poprzednim systemie emerytur także będą się tego domagały" - uważa Petru.

Jego zdaniem, może to też opóźnić datę wejścia do strefy euro. (ISB)

bas/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama