Trwa powolne osuwanie notowań kontraktów. Choć zniżka zapoczątkowana została ponad tydzień temu, to kurs oddalił się od ostatniego szczytu (2250 pkt) niewiele - o 2,5%. Obecnie trudno interpretować tę sytuację inaczej niż jako korektę trendu wzrostowego. Zachowanie rynku nie odbiega zbytnio od tego, jakie można było zaobserwować w trakcie korekt w końcu czerwca i w połowie lipca. Podobnie jak wtedy, przy niewielkiej przecenie kontraktów, oscylator stochastyczny zbliżył się do strefy wyprzedania. Jeśli powtórzy się ten scenariusz z nieodległej przeszłości, to odbicie może być już bardzo bliskie.

W tej sytuacji otwieranie krótkich pozycji nie wydaje się najrozsądniejszym rozwiązaniem. Z kolei z grą na zwyżkę warto wstrzymać się do momentu wygenerowania sygnału kupna przez szybki oscylator stochastyczny. Niewykluczone, że sygnał taki będzie się od razu wiązał z testem ostatniego szczytu. Zbliżenie się do niego może być w optymistycznym scenariuszu kwestią jednej sesji.

W stabilnym trendzie wzrostowym znajdują się futures na MIDWIG. Ich notowania oscylują od tygodnia wokół długoterminowego oporu na wysokości szczytu z kwietnia ub.r. (1816 pkt). W tej sytuacji pokonanie lokalnego maksimum z 9 sierpnia (1833 pkt) będzie sygnałem kupna nie tylko w perspektywie krótko-, ale także długoterminowej. Za ruchomy stop można przyjąć prosty wskaźnik z powodzeniem sprawdzający się na tym rynku. Jest nim minimum z ostatnich 10 sesji. Od połowy maja kurs nieprzerwanie znajduje się powyżej tej linii. Wczoraj notowania zamknęły się 1,1% powyżej minimum z poprzednich 10 sesji (1798 pkt).