Reklama

Absurdalne ustawy

Profesor Witold Orłowski, doradca prezydenta ds. ekonomicznych, ostro skrytykował podpisaną w środę przez głowę państwa ustawę o emeryturach górniczych. W radiowej "Trójce" powiedział, że do ostatniej chwili namawiał Aleksandra Kwaśniewskiego, by nie składał podpisu pod tym aktem prawnym.

Publikacja: 19.08.2005 08:39

W środę prezydent podpisał nowelizację ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, która przedłuża prawa górników do przechodzenia na wcześniejszą emeryturę po przepracowaniu 25 lat pod ziemią, bez względu na wiek. Ustawa została uchwalona w bardzo szybkim tempie, na ostatnim w tej kadencji posiedzeniu Sejmu, a bieg sprawie nadały protesty 5,5 tys. górników przed parlamentem pod koniec lipca.

- Jest fatalna, jedna z najgorszych, jakie w ciągu ostatnich kilkunastu lat zostały przyjęte - ocenił prof. Orłowski.

Komentując presję ze strony środowisk górniczych i zbiegające się w czasie podpisanie ustawy przez prezydenta z wizytą marszałka Sejmu Włodzimierza Cimoszewicza w Katowicach, Orłowski dodał, że "nie ma złej rzeczy, której nie można powiedzieć o tej ustawie". - Jest zła pod względem gospodarczym, bardzo niedobra pod względem prawnym i została uchwalona w sposób niedopuszczalny w praworządnym państwie - oświadczył. Dodał, że liczy na zmianę "w szybkim tempie" złych przepisów na gotową od kilku lat ustawę o emeryturach pomostowych, której nikt nie krytykuje, a która "jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności leży sobie gdzieś między Komisją Trójstronną a rządem".

Według Orłowskiego, jest mało prawdopodobne uznanie ustawy o emeryturach górniczych za niezgodną z konstytucją przez Trybunał Konstytucyjny. - Wadą tej ustawy nie jest sprzeczność z konstytucją, a absurdalność ekonomiczna - ocenił.

Zdaniem doradcy prezydenta, konsekwencją wejścia w życie ustawy o emeryturach górniczych będzie wzrost składek na emerytury, większe bezrobocie i wiele złych zjawisk w górnictwie, m.in. szukanie stanowisk w szkodliwych warunkach dla zdrowia i wzrost wydatków budżetowych.

Reklama
Reklama

- Będę zadowolony, jeżeli skończy się na 93 mld złotych (łączne koszty wprowadzenia ustawy w ciągu 15 lat - wyliczenia Ministerstwa Polityki Społecznej) - powiedział Orłowski.

Skrytykował również czekającą na podpis ustawę o zwrocie podatku VAT na artykuły budowlane, którą określił jako "absurdalną". - Jest to bardzo przedwyborcza ustawa - powiedział. Uważa, że nie wpłynie na pobudzenie budownictwa, a pieniądze, które mogłyby wpłynąć do budżetu, zostaną zmarnowane.

PAP

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama