Reklama

Procedura anulowania transakcji jest gotowa

GPW zakończyła prace nad zasadami anulowania transakcji. Powinny wejść w życie jeszcze w tym roku. Ponadto system giełdowy wzbogaci się o kolejny mechanizm zwiększający bezpieczeństwo obrotu - dynamiczne widełki.

Publikacja: 20.08.2005 08:23

Prace nad procedurami trwały kilkanaście miesięcy. Wpływ miały na to przede wszystkim długotrwałe konsultacje z inwestorami, członkami giełdy i innymi instytucjami rynku kapitałowego. - Anulowanie transakcji rodzi poważne konsekwencje, w tym także informatyczne. Nie brakowało więc głosów sprzeciwu. Znalezienie konsensusu okazało się bardzo czasochłonne - wyjaśnia Piotr Szeliga, wiceprezes GPW. Zdradza, że sam zalicza się do przeciwników anulowania transakcji. - Takie procedury nie są zgodne ze światowymi tendencjami, zgodnie z którymi giełdy i ich członkowie mają szereg narzędzi informatycznych zapobiegających pomyłkom. Na giełdach elektronicznych dochodzi do masowego zawierania transakcji. Ich anulowanie rodzi poważne komplikacje i podważa zaufanie do całego systemu obrotu - twierdzi wiceprezes i dodaje, że anulowanie transakcji jest zaszłością giełd "parkietowych".

Decyzja zależy od członków

giełdy

Najważniejsza zmiana, w stosunku do wcześniejszych projektów, dotyczy warunków, jakie muszą być spełnione, aby przewodniczący sesji zgodził się na anulowanie transakcji. Początkowo decyzja miała być uzależniona od akceptacji wszystkich członków giełdy - stron kwestionowanych transakcji. Teraz wystarczy, by za anulowaniem opowiedzieli się członkowie odpowiadający za co najmniej 90% wolumenu transakcji i jednocześnie stanowiący więcej niż połowę stron transakcji. - Badamy, jak anulowanie transakcji przebiega w praktyce na innych rynkach. Jeżeli zajdzie taka potrzeba, opracujemy standardy postępowania w takich sytuacjach - informuje Maria Dobrowolska, prezes Izby Domów Maklerskich.

Giełda może się nie zgodzić

Reklama
Reklama

Giełda - inaczej niż w poprzednim projekcie - nie będzie mieć możliwości anulowania transakcji w sytuacji, gdy nie zostaną spełnione wspomniane warunki. - Poprzednią wersję zakwestionowali nasi prawnicy - kwituje Piotr Szeliga. Pozostał natomiast zapis, zgodnie z którym przewodniczący sesji będzie mógł się nie zgodzić na anulowanie, nawet jeżeli "za" będą wszyscy zainteresowani członkowie GPW.

Takie rozwiązanie nie podoba się KPWiG. - Jeśli chodzi o kompetencje przewodniczącego sesji, proponowana procedura wydaje się niewystarczająca - informuje Łukasz Dajnowicz, rzecznik Komisji. Jego zdaniem, w dokumencie powinno być dokładnie określone, co rozumie się pod pojęciem "szczególnie uzasadnione przypadki", w których przewodniczący może odmówić anulowania transakcji. - Do rozważenia pozostaje nasz postulat, aby brak odpowiedzi któregoś z członków giełdy uczestniczących w kwestionowanych transakcjach przyjmować jako zgodę na ich unieważnienie - dodał rzecznik.

Druga istotna zmiana w procedurze to rozszerzenie katalogu papierów wartościowych, w przypadku których dozwolone będzie anulowanie transakcji na wszystkie instrumenty rynku kasowego i terminowego. Wcześniej wykluczone były akcje, które bezpośrednio lub pośrednio (poprzez indeks giełdowy) są instrumentem bazowym dla derywatów notowanych na GPW. Dodano także zapis, który umożliwia anulowanie transakcji, które są wynikiem realizacji błędnego zlecenia z limitem aktywacji.

O pomyłkę będzie trudniej

W przyszłości przed koniecznością korzystania z tej procedury powinny uchronić dynamiczne widełki. O tym, że giełda zamierza uruchomić ten mechanizm, informowaliśmy ponad 4 miesiące temu, po tym, jak w wyniku błędu maklera notowania Agory spadły prawie o 10%. Od tego czasu GPW prowadzi testy i przystosowuje system do nowych rozwiązań.Dynamiczne widełki funkcjonują na największych europejskich giełdach (Deutsche Boerse, Eurex, Euronext-Liffe). Istota ich działania jest podobna do funkcjonujących na GPW statycznych widełek, które dla akcji wynoszą +/-10% od kursu odniesienia. Różnica polega na tym, że widełki dynamiczne nie dopuszczą do tak dużej zmiany notowań (zamiast +/-10% zostaną ustawione na poziomie np. +/-2%), a kursem odniesienia będzie np. kurs ostatniej transakcji. Mechanizm ten wstrzyma obrót danym instrumentem, jeżeli do systemu giełdowego wprowadzone zostanie zlecenie, którego realizacja spowodowałaby zmianę ceny poza dopuszczalny obszar.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama