Reklama

Dochody rosną szybciej niż PKB

Z Mirosławem Gronickim, ministrem finansów, rozmawia Marek Siudaj

Publikacja: 06.09.2005 08:07

W projekcie budżetu na rok 2006 resort finansów zapisał, że wzrost gospodarczy ma wynieść 4,3% PKB. Skąd ta korekta w górę?

Założone wcześniej 4% PKB było pierwszą przymiarką, punktem wyjściowym do wyliczenia dochodów. Teraz okazało się, że wzrost PKB może być nieco wyższy, stąd zdecydowaliśmy się na podwyższenie prognozy wzrostu i prognozy dochodów.

Według doniesień prasowych, ministerstwo obniżyło też prognozę inflacji średniorocznie z 1,5% do 1,0%.

To nieprawda. Prognozy inflacji nie zmienialiśmy, nadal jest 1,5% średniorocznie.

Ile wyniosą więc wydatki, dochody i deficyt budżetu i jak na te wartości wpłynęła zmiana prognozowanego tempa wzrostu PKB?

Reklama
Reklama

Ostateczne wartości będą zależeć od decyzji Rady Ministrów, która ma prawo do zmian w projekcie. Obecnie są w nim zapisane dochody wyższe od widełek, o których była mowa wcześniej (184-188 mld zł - przyp. red.). Dochody zaplanowaliśmy na 189,228 mld zł. Wydatki ustaliliśmy na 221,8 mld zł. Deficyt wyniesie 32,57 mld zł.

W przyszłym roku budżet będzie musiał zwracać część VAT, płaconego przy zakupie materiałów budowlanych. Nastąpi także waloryzacja rent i emerytur. Jakie kwoty zostały zaplanowane na ten cel w budżecie?

Na zwrot VAT mamy 3 mld zł - o taką kwotę obniżyliśmy prognozowane dochody. W projekcie przyjęliśmy minimalną kwotę, jaka wynika z naszych szacunków. Podkreślam, przyjęliśmy kwotę, której spodziewają się eksperci Ministerstwa Finansów, a nie wartości szacowane przez posłów czy gazety, bo to eksperci Ministerstwa Finansów przygotowują budżet. Ten ubytek może być większy, może też oczywiście być mniejszy. Jeśli idzie o świadczenia społeczne, to zwiększenie wydatków z tytułu waloryzacji wyniesie ok. 6 mld zł. Dotacja do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych ZUS zaplanowana w projekcie wynosi 23,48 mld zł, a na Fundusz Emerytalno-Rentowy KRUS 15,043 mld zł.

Czy kwota dotacji do FUS obejmuje także refundację z tytułu przesyłania składek do OFE?

Nie, OFE dostaną 12,76 mld zł, w ramach rozchodów budżetu.

Jak to możliwe, że przy spadku dochodów z VAT całość dochodów budżetowych będzie wyższa niż szacunki z wstępnie przyjętych widełek.

Reklama
Reklama

Pierwsza, podstawowa sprawa, to fakt, że dochody w tym roku będą wyższe, niż zaplanowano, i to przy niższym wzroście gospodarczym oraz niższym wzroście popytu konsumpcyjnego.

Co jest przyczyną tego wzrostu dochodów?

Postaramy się to w drugiej połowie września analitycznie uzasadnić. Na razie można próbować wskazać kilka elementów. Pierwszy to wyniki ubiegłego roku, czyli sprawa bazy, która została zaniżona. Z powodu wejścia do Unii Europejskiej zmienił się nieco kalendarz płatności. Straciliśmy z tego powodu 3-4 mld zł. Zmienił się od tego roku system księgowania VAT z kasowego na memoriałowy, co powiększa przychody z VAT o 1,6-1,7 mld zł. Gdybyśmy to dodali do roku poprzedniego, to wzrost nie byłby taki spektakularny. Dodatkowo zmieniła się też stawka efektywna ze względu na zmianę struktury popytu. Na ile, trudno powiedzieć. To są na razie wstępne hipotezy, które będziemy starali się zweryfikować.

Jaka kwota zwiększonych dochodów budżetu będzie efektem podwyżki akcyzy na paliwa w przyszłym roku?

Poza tym, co było planowane wcześniej, czyli jednej podwyżki o 2 grosze na litrze na początku roku, proponujemy trzy podwyżki na początku kolejnych kwartałów. W drugim kwartale będzie to 8 groszy, a w III i IV - po 3 grosze na litrze. Daje to dodatkową podwyżkę średnio o 8 groszy, dzięki czemu uzyskamy niecały 1 mld zł dodatkowego przychodu. Są to podwyżki opcjonalne, uzależnione od bieżącego wykonania dochodów budżetowych.

Jak duże emisje papierów skarbowych oznacza deficyt na poziomie 32,57 mld zł?

Reklama
Reklama

Jest jeszcze za wcześnie, aby to określić. Musimy mieć dokładne informacje na temat wpływów z prywatyzacji w przyszłym roku. Mówi się, że może to być 5-6 mld zł. Poza tym, nie wiadomo, jaka część pożyczek dla ZOZ-ów zostanie w tym roku zrealizowana, a jaka w przyszłym. Jest szansa, że spora część przejdzie na przyszły rok, jako że cała operacja dość późno się zaczęła, a to obniży nam koszty finansowania. Jest też pytanie, czy przyszły rząd przychyli się do naszej propozycji, aby prefinansowanie, którym do tej pory zajmował się budżet centralny, przenieść do banków komercyjnych.

Czyli pomysł, aby prefinansowanie przenieść z sektora budżetowego do komercyjnego, trafił do budżetu?

Tak właśnie ma być. Tylko w przypadkach zawartych już umów nie będziemy w stanie niczego zmienić. Chyba że nie uwzględniają one wysokości oprocentowania, wówczas będziemy żądać wyższych odsetek, które otrzymuje BGK. Chodzi o to, aby nie dopłacać do tego interesu. Obecnie my pożyczamy po cenach rynkowych, tymczasem dajemy te pieniądze innym na korzystniejszych warunkach. Skoro projekt ma być finansowany z kasy Unii, inwestor musi znaleźć także środki, które pokryją koszty prefinansowania ponoszone przez budżet.

Jak wygląda przyszłoroczny budżet pod kątem wypełniania wskaźników makroekonomicznych, zapisanych w naszym programie konwergencji?

Jeżeli w połowie września otrzymamy z Eurostatu potwierdzenie rachunków, które ostatnio przygotował GUS, będę bardzo optymistyczny. Nie mogę powiedzieć o konkretnych liczbach, ale to, co przez nas zostało oszacowane, idzie w dobrym, oczekiwanym przez nas kierunku.

Reklama
Reklama

Nie obawia się Pan, że przyszły rok może przynieść znaczne spowolnienie gospodarcze, np. z powodu wysokich cen ropy naftowej. Poza tym USA, będące motorem gospodarki światowej, zostały mocno uderzone przez huragan Katrina. Ostatnia taka wielka katastrofa, czyli zamachy z 11 września, skończyła się recesją.

Rozmawiałem ostatnio w Londynie z paroma dobrymi analitykami. Rzeczywiście, zmniejszyli tempo rozwoju gospodarczego USA, ale nie przewidują recesji. A zmniejszenie wzrostu gospodarczego w USA oznacza także zmniejszenie popytu na ropę naftową i benzynę. A więc skutki są obustronne. Na dodatek takie poziomy cen ropy naftowej i benzyny, jakie mamy obecnie, skłaniają do powiększenia mocy produkcyjnych. Przykładem może być Grupa Lotos, która ostatnio stosunkowo niewielkim nakładem środków zwiększyła produkcję benzyny lotniczej.

Gdzie Pan dokonał największych cięć?

Spadek dochodów z tytułu zwrotu VAT oraz wydatki na fundusz stypendialny oznaczają brak 3,3 mld zł. Z tego część ucięliśmy funduszowi stypendialnemu, funduszowi mieszkaniowemu, zmniejszyły się także wydatki na obronę, ze względu na niższy nominalny PKB. To dało nam ok. 0,5 mld zł w stosunku do tego, co było przed wetem. Mamy dodatkowe 1 mld zł z akcyzy na paliwa, co oznacza konieczność zwiększenia wydatków o 200 mln zł z powodu przekazywania części wydatków z tytułu funduszu drogowego. A reszta to wynik zwiększenia deficytu, który bez tego wyniósłby 31 mld zł.

Jakich stóp procentowych spodziewacie się w przyszłym roku?

Reklama
Reklama

No comments.

Jaki będzie tegoroczny deficyt budżetowy?

Wyniesie poniżej 31 mld zł. W projekcie przyszłorocznej ustawy jest mowa o - dokładnie - 30,8 mld zł.

I to dzięki wyższym dochodom?

Tak, ale nie z akcyzy ani z VAT. Mamy dodatkowe dochody z tytułu dywidendy i z wpływów od jednostek budżetowych. A w szczególności - z tego że stopy rynkowe są poniżej kuponu, a my różnicę w cenie księgujemy jako dochód. To wynik poprawy warunków finansowania, jakie nastąpiły w ostatnich miesiącach, po części dzięki skutecznej strategii zarządzania długiem.

Reklama
Reklama

Jakie jest przewidywanie wykonanie wydatków i dochodów w tym roku?

Wydatki wyniosą tyle, ile zostało zapisane, czyli ok. 209,7 mld zł. Nie wiadomo jeszcze, jak będzie wyglądać realizacja wydatków na współfinansowanie projektów unijnych, bo to trudno przewidywać. Z kolei dochody budżetu wyniosą 178,870 mld zł, czyli 4,2 mld zł więcej, niż wcześniej myśleliśmy. Z tego 3,2 mld zł to dodatkowe dochody niepodatkowe

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama