Reklama

Derywaty dla mas?

Dzięki rozwojowi internetu inwestorzy na świecie mają dostęp do instrumentów pochodnych, które jeszcze do niedawna określane były jako "egzotyczne". Przykładem są tzw. opcje binarne, będące w istocie skrzyżowaniem derywatów i zakładów hazardowych. Polscy klienci mogą skorzystać z oferty jedynie części zagranicznych platform pozwalających handlować tego typu kontraktami.

Publikacja: 07.09.2005 08:41

Od ubiegłego roku amerykańscy inwestorzy mogą korzystać z platformy transakcyjnej HedgeStreet. Firma przekonuje, że chce spopularyzować instrumenty pochodne tak, aby stały się atrakcyjne dla przeciętnego Amerykanina. Chce zachęcić nie tylko spekulantów, ale przede wszystkim - jak wskazuje sama nazwa platformy - zamierza pozyskać klientów chcących zabezpieczyć swoje pozycje przed ryzykiem (hedging). I wcale niekoniecznie chodzi tu o pozycje np. w akcjach czy innych aktywach finansowych. HedgeStreet przekonuje, że warto zabezpieczać się choćby przed spadkiem wartości posiadanych nieruchomości, czy też na wypadek dalszego wzrostu cen paliw. Co prawda, ceny nieruchomości w USA wciąż szybko idą w górę, ale coraz częściej pojawiają się opinie mówiące, że rosnąca bańka spekulacyjna na tym rynku w końcu pęknie.

Nieskomplikowane

instrumenty

Trudno powiedzieć, czy HedgeStreet zdoła zrealizować swoje ambitne plany popularyzacji instrumentów pochodnych. Niemniej firma oferuje kontrakty opiewające na wielkości ekonomiczne, które bezpośrednio wpływają na finanse i majątek przeciętnego Amerykanina, takie jak właśnie ceny ropy naftowej i jej produktów (benzyny i oleju napędowego), ceny domów w sześciu regionach USA, poziom oprocentowania długoterminowych kredytów hipotecznych, czy wreszcie dane związane z zatrudnieniem (m.in. Initial Jobless Claims - liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych). Znaleźć tu można także instrumenty opiewające na wielkości znane z tradycyjnych rynków futures - takie jak ceny metali szlachetnych, kursy najważniejszych walut, inflacja czy też stopy procentowe banku centralnego.

HedgeStreet chce zachęcić klientów nie tylko szeroką gamą instrumentów (obecnie łącznie 29 kategorii), ale także prostą konstrukcją. Zrezygnowano z części skomplikowanych mechanizmów znanych z rynku futures na rzecz maksymalnie uproszczonych kontraktów, określanych przez firmę jako "hedgelets", będących skrzyżowaniem instrumentów finansowych i klasycznych zakładów. Gracze mogą obstawiać, czy dojdzie czy nie do określonego wydarzenia, np. wzrostu kursu EUR/USD do założonego poziomu. Jeśli spełni się obstawiany przez niego scenariusz - otrzymuje wypłatę, jeśli nie - nie otrzymuje nic. Aby obstawić dane wydarzenie, należy kupić kontrakt typu "Yes" ("tak"). Jeśli natomiast gracz liczy, że dane wydarzenie nie będzie miało miejsca, może nabyć instrument typu "No" ("nie").

Reklama
Reklama

Przykładowo: inwestor liczy, że ceny ropy naftowej utrzymają się na wysokim poziomie do końca tego roku. Aktualnie notowane są grudniowe "hedgelets" z ceną docelową 59,47 USD. Na rynku można je nabyć po 7,9 USD. Dodajmy, że kurs każdego kontraktu mieści się zawsze w przedziale 0-10 USD. Wypłata w razie wygranej jest stała i wynosi 10 USD. Jeśli więc inwestor będzie miał rację, że 30 grudnia ropa będzie kosztowała przynajmniej 59,47 USD, wówczas otrzyma 10 USD na każde zainwestowane 7,9 USD. Jego zysk będzie więc wynosił 2,1 USD od każdego kontraktu. Co się stanie w przeciwnym przypadku, gdy notowania ropy nie wzrosną? Wtedy nasz inwestor nie otrzyma nic, a to oznacza, że stracił 7,9 USD na kontrakcie. Dostępne są "hedgelets" z różnymi terminami wygaśnięcia, od jednego dnia do kwartału.

Platforma HedgeStreet to elektroniczna giełda posiadająca licencję rządowej komisji rynków terminowych (CFTC) i nadzorowana przez samorządową organizację NFA (National Futures Association). Sądząc po tabeli notowań na stronie internetowej firmy, wciąż jest ona jeszcze w fazie rozruchu, a tylko część instrumentów można uznać za płynne. Zapewne w handlu dominują zdecydowanie drobni spekulanci. Przykładowo: w listopadowych kontraktach na ceny nieruchomości w Miami liczba otwartych pozycji to ok. 400. Ich nominalna wartość to zaledwie 4 tys. USD.

Egzotyka w portfelu

Oferowane przez HedgeStreet proste instrumenty nie są na światowych rynkach nowością. Są to tzw. opcje binarne (binary options, digital options). Nazwa ta pochodzi stąd, że wynik transakcji to zawsze jedna z dwóch możliwości - albo z góry określona stała wypłata, albo strata zainwestowanej sumy (tzw. premii). Jest to istotna różnica w porównaniu z tradycyjnymi opcjami (np. notowanymi na GPW), w przypadku których zysk jest tym większy, im bardziej kurs pójdzie w kierunku założonym przez inwestora (im bardziej kontrakt jest "in-the-money"). Co ciekawe, w literaturze opcje binarne - niezależnie od swej prostoty - zaliczane są do tzw. kontraktów egzotycznych (podczas gdy tradycyjne, standardowe opcje określane są jako "opcje waniliowe"). Nazwa ta pochodzi stąd, że są one przedmiotem obrotu na rynku pozagiełdowym, głównie w transakcjach między bankami.

Opcje binarne mogą być bardzo ryzykowną inwestycją, jeśli gracz obstawi jednorazowo zbyt dużą kwotę. W skrajnym przypadku może stracić całą gotówkę. Z drugiej strony zyski (zależne od aktualnego kursu opcji) mogą stanowić duży procent zainwestowanej kwoty, dzięki czemu jest to instrument atrakcyjny dla krótkoterminowych spekulantów.

Warto też wspomnieć, że na HedgeStreet można handlować instrumentami pośrednimi między opcjami binarnymi a opcjami standardowymi - tzw. Variable Hedgelets (kontrakty o zmiennej wypłacie). Wygrana jest tym większa, im bardziej kurs poszedł w danym kierunku, ale tylko w ramach określonego przedziału. Wypłata zawsze mieści się w przedziale 0-10 USD za kontrakt. Przykładowo inwestor nabywa opcję opiewającą na to, że cena gazu wzrośnie do przedziału 2-2,1 USD. Wraz ze wzrostem ceny o każde 0,01 USD w ramach tego przedziału wypłata rośnie o 1 USD, aż do 10 USD (przy cenie 2,1 USD). Nawet jeśli wzrośnie jeszcze wyżej (przekroczy 2,1 USD), wypłata i tak wyniesie 10 USD.

Reklama
Reklama

Opcje na platformach

Oferta HedgeStreet dostępna jest co prawda tylko dla klientów amerykańskich, ale handlować opcjami binarnymi można na przynajmniej kilku innych platformach. Inwestorzy z całego świata mogą spekulować na platformie RefcoSpot. To część szerszej oferty znanego brokera foreksowego RefcoFX. W tym przypadku opcje binarne noszą nazwę SPOT (Single Payment Option Trading - opcje o ustalonej wypłacie). Zgodnie z profilem firmy, opiewają one na różne pary walutowe. Zaletą instrumentów oferowanych przez Refco jest elastyczność - inwestor sam określa cenę docelową, kwotę wypłaty i termin wygaśnięcia. Do tych parametrów dostosowywana jest premia, którą trzeba zapłacić nabywając opcję. Na RefcoSpot obracać można pięcioma rodzajami opcji (patrz tabela), umożliwiającymi realizowanie różnych strategii inwestycyjnych.

Podobne typy instrumentów oferuje platforma ClickOptions, będąca przedsięwzięciem francuskiego banku Societe Generale. Tutaj opcje binarne zwane są z kolei "click-options". Obstawiać można kursy akcji europejskich i amerykańskich spółek. Termin wygaśnięcia jest nie dłuższy niż 6 tygodni, a wypłata wynosi 100 euro za każdy kontrakt. Typy opcji są niemal identyczne jak w przypadku Refco, tyle że noszą inne nazwy - np. Move-Hi i Move-Lo (odpowiedniki One Touch w przypadku gry odpowiednio na wzrost i spadek).

Bukmacherzy w finansach

Działalność części firm oferujących opcje binarne ociera się o hazard. Przykładowo: brytyjski BinaryBet posiada licencję bukmacherską i funkcjonuje w oparciu o inne regulacje niż te, które obejmują sektor finansowy. Charakterystyczny jest też fakt, że obok kursów akcji i indeksów giełdowych można tu obstawiać rezultaty wydarzeń sportowych. Wyłącznie finansowe kontrakty oferuje natomiast BetOnMarkets, mimo że też posiada licencję bukmacherską. W ofercie tej firmy zwracają uwagę kontrakty na Random Index (indeks losowy). Poza kilkoma stałymi parametrami (m.in. zmiennością) jego wartości są całkowicie przypadkowe. Co 15 sekund odpowiedni algorytm ustala poziom wskaźnika w oparciu o losowanie. Jest to pomysł zupełnie nieznany na tradycyjnych rynkach. Oczywiście, w tym przypadku nie ma możliwości spekulowania w oparciu o jakiekolwiek informacje fundamentalne. Co ciekawe jednak, w perspektywie kilku miesięcy wykres Random Index przypomina notowania akcji. Widać tu trendy i okresy konsolidacji. Opcje binarne oferuje też część brytyjskich firm znanych głównie z tzw. spreadbettingu (alternatywna forma spekulacji zwolniona w Wielkiej Brytanii z podatków). Jedną z platform dostępnych dla polskich klientów jest FinSpreads. W jej ofercie opcje określane są jako "binary betting" (zakłady binarne).

Sztuczna opcja

Reklama
Reklama

Opcję binarną można stworzyć w przybliżeniu w sztuczny sposób za pomocą odpowiedniej kombinacji standardowych opcji notowanych na giełdzie. Kombinacja taka zwana jest strategią spreadu byka (bull spread) lub niedźwiedzia (bear spread) - w zależności od tego, czy gramy na wzrost czy spadek. Spread byka polega na jednoczesnym kupnie opcji kupna (call) oraz sprzedaży opcji kupna z tym samym terminem wygaśnięcia, ale inną, wyższą ceną wykonania. Przykładowo, obecnie na GPW można kupić np. grudniową opcję kupna na WIG20 z ceną wykonania 2200 pkt oraz sprzedać grudniową opcję kupna z ceną wykonania 2300 pkt. W ostatni piątek notowane one były odpowiednio po 120 pkt i 66 pkt. Na wykresie widać wyniki z poszczególnych opcji (w pkt; aby uzyskać wartości w złotych należy przemnożyć wszystkie wartości przez 10) oraz ich sumę, czyli wynik ze strategii spreadu byka - w zależności od tego, jaki będzie ostateczny poziom WIG20 w terminie wygaśnięcia. Taki przykładowy spread byka byłby przybliżeniem opcji binarnej, której wyniki przedstawiono na wykresie obok. Im bliższe są ceny wykonania standardowych opcji w spreadzie byka, tym ostateczny wynik bliższy jest opcji binarnej.

Przydatne

adresy

www.betonmarkets.com

www.binarybet.com

Reklama
Reklama

www.binexx.com

www.clickoptions.com

www.finspreads.com

www.hedgestreet.com

www.refcospot.com

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama