Zysk netto czwartej na świecie firmy piwowarskiej wyniósł 345 mln euro w porównaniu z 376 mln euro w takim samym okresie ub.r. Koszty marketingu wzrosły o 9,4% przy jednoczesnym spadku zysku operacyjnego w Europie Zachodniej o 12% i w obu Amerykach o 14%. Heineken przeznaczył w tym roku ok. 100 mln euro na marketing, by poprawić rentowność w Europie i Stanach Zjednoczonych, skąd pochodzi prawie dwie trzecie przychodów spółki. Do pomocy browar z Amsterdamu wynajął między innymi Brada Pitta i Johna Travoltę. W maju na kolejne trzy lata przedłużył też kontrakt na sponsorowanie piłkarskiej Ligi Mistrzów. Spożycie piwa spada w Europie, bo w kilku krajach wprowadzono zakaz palenia w barach, a gospodarka rozwija się w mizernym tempie. Amerykanie natomiast coraz częściej nad piwo przedkładają wódkę i wino. W rezultacie w USA wypito piwa mniej o 2,5%, a w Europie o 1%.

Heineken w I półroczu wydał 34 mln euro na zmniejszenie liczby miejsc we Francji i zmiany w strukturze zarządzania, w wyniku których w przyszłym miesiącu ze spółki odejdzie jej obecny prezes Thony Ruys i będzie zmniejszona liczba członków zarządu.

Spadek sprzedaży na Zachodzie mają zrekompensować akwizycje Heinekena na Wschodzie. W I półroczu kupił on browar Patra w Rosji i 40% w chińskim Jingsu DaWuHao. Spożycie alkoholu ma w Europie rosnąć o zaledwie 0,2% rocznie na głowę do 2009 r. W Chinach o 4,2%. Statystyczny Rosjanin w 2010 r. ma wypijać 70 litrów piwa rocznie w porównaniu z 54 litrami obecnie.

Bloomberg