Koelner kontroluje już blisko 75% akcji przedsiębiorstwa z Bielska-Białej. Walory kupował od inwestorów finansowych i pracowników firmy, płacąc średnio po 12 zł za walor. Tyle samo gotowy był zapłacić za 25-proc. pakiet należący do Skarbu Państwa. W przetargu na "państwowe" papiery minister skarbu ustalił cenę wywoławczą wyżej. Oczekiwał co najmniej 16 zł za akcję, czyli łącznie 3,9 mln zł.
Koelner "przetrzymał" jednak MSP i nie wziął udziału w przetargu. Nie było też innych chętnych. Dlatego resort zgodził się w końcu przyjąć ofertę Koelnera. Giełdowa spółka zapłaci po 12 zł za 243,75 tys. akcji, czyli łącznie 2,92 mln zł. - Sądzę, że sfinalizowanie transakcji to kwestia najbliższych dni - mówi Radosław Koelner, prezes wrocławskiego producenta i dystrybutora technik mocowań budowlanych oraz narzędzi. Jak informuje, kierowana przez niego spółka postara się teraz wykupić resztówki Wapienicy (chodzi o około 0,3% kapitału), a następnie przekształci ją w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością. - Nie ma sensu, żeby przy skali działalności Wapienicy była to spółka akcyjna. Jej przekształcenie uprości procedury związane z zarządzaniem firmą - tłumaczy R. Koelner. W ubiegłym roku przychody FPiN Wapienica sięgnęły 27,3 mln zł,
a zysk netto był symboliczny (11 tys. zł). Kapitały własne na koniec 2004 roku wyniosły 33,3 mln zł.
Poza pieniędzmi wyłożonymi na zakup papierów firmy z Bielska-Białej (łącznie ok. 11,7 mln zł), Koelner inwestuje również dodatkowe sumy w rozwój tego przedsiębiorstwa. Chce, aby stało się istotnym centrum produkcyjnym grupy. Większość wyrobów będzie jednak wciąż produkowana we Wrocławiu (w firmie Koelner Tworzywa Sztuczne, w 100% zależnej od giełdowej spółki).