Tematem naczelnym na rynkach finansowych są wysokie notowania ropy naftowej. Jak wynika z ankiety przeprowadzanej co pół roku wśród ponad 200 amerykańskich ekonomistów, rosnące ceny energii są największym zagrożeniem dla gospodarki USA. Pół roku temu eksperci obawiali się narastających deficytów (budżetowego i handlowego). Rok temu największe obawy budził terroryzm. To prawdopodobnie groźba dalszej zwyżki cen ropy powstrzymuje inwestorów przed kupnem akcji, a tym samym S&P 500 - przed pokonaniem szczytu z poprzedniego miesiąca.
S&P 500 w klinie
Średnioterminowy trend S&P 500 pozostaje wzrostowy. Sytuacja zmieniłaby się w przypadku przebicia linii trendu biegnącej po dołkach począwszy od kwietnia. Obecnie znajduje się ona na wysokości ok. 1220 pkt. Potwierdzeniem pogorszenia się nastrojów byłoby pokonanie wsparcia w postaci dołka z końca sierpnia - 1205 pkt. W razie gdyby doszło do ponownej zwyżki cen ropy, test tych poziomów będzie prawdopodobny. Z drugiej strony, w krótkim terminie utrzymuje się konsolidacja notowań. S&P 500 jest ciągle na tym samym poziomie, jak w połowie lipca. Niepokonany pozostaje szczyt z początku sierpnia - 1245 pkt. Ta bariera zamyka drogę do kontynuacji średnioterminowej tendencji w górę.
Z podobną sytuacją mieliśmy do czynienia w połowie lutego. Wtedy S&P 500 nie zdołał powrócić do szczytu z grudnia ub.r. Doszło do korekty spadkowej - takiej, jak w ubiegłym tygodniu. Mimo to kupujący tak łatwo nie dali za wygraną. W efekcie kolejnej próby, w marcu indeks wreszcie przebił grudniowe maksimum. Podobnie może być tym razem. Skoro średnioterminowy trend jest nadal wzrostowy, można się spodziewać próby ataku na sierpniowy szczyt - o ile nie przeszkodzi w tym drożejąca ropa.
Podsumowując, S&P 500 znajduje się między wsparciem w postaci linii trendu (1220 pkt) a oporem na wysokości 1245 pkt. Jak będą się rozwijać wydarzenia w przypadku przebicia któregoś z tych poziomów? Pomocne jest spojrzenie na sytuację z długiej perspektywy. Jeszcze od 2003 r. powstaje obszerna formacja zwyżkującego klina. Jego ramiona przebiegają teraz na wysokości ok. 1190 pkt i 1260 pkt. W razie głębszej korekty i zakończenia średnioterminowego trendu wzrostowego, należy się spodziewać, że spadki będą powstrzymane na wysokości dolnego ramienia klina. Z kolei po przebiciu sierpniowego maksimum, poziomem docelowym jest górne ramię formacji.