Do tzw. przenośności numeru ma prawo każdy użytkownik komórki. Tak stanowi Prawo telekomunikacyjne, uchwalone jeszcze w lipcu 2004 r. Dla operatorów to skomplikowana operacja. Wymaga m.in. uruchomienia centrum rozliczeń, jako że prefiks dzwoniącego nie będzie już wskazywał na przynależność do danej sieci. Urząd Regulacji Telekomunikacji i Poczty zdecydował więc o zawieszeniu stosownych przepisów najpierw do końca 2004 r., potem do 10 października.
Walka w sądzie
Termin nieuchronnie się zbliża (URTiP nie zgodził się na jego wydłużenie). Ale operatorzy, zamiast zaprezentować rozwiązanie, zaczęli skarżyć Urząd w sądach administracyjnych. Za co? Za nieprecyzyjne określenie warunków technicznych wymaganego rozwiązania (Polkomtel), a także za zbyt krótki czas na przygotowanie (PTC). Pierwszy wyrok już we wtorek.
Sprawdzą gotowość
Urząd jednak nie ustępuje. Zapowiedział wczoraj kontrolę przygotowania telekomów do świadczenia nowego typu usług. Kontrola ma się zakończyć 28 października. W odwodzie ma jeszcze kary finansowe. Czy firmy komórkowe będą gotowe? - Trwają wzmożone prace. Chcemy uruchomić przenośność, nie wykluczamy jednak, że usługa ta na początku nie będzie działać w pełni prawidłowo - mówi Maciej Rogalski, prezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji ds. Operatorów Komórkowych. Jedno jest pewne - do 10 października nie powstanie spółka, która miała się zająć rozliczeniami rozmów.