Francuski Carrefour za 189,4 mln euro sprzeda brytyjskiej firmie Tesco 11 supermarketów w Czechach i 4 na Słowacji. W zamian zapłaci 132 mln euro za 6 hipermarketów należącej do Tesco sieci Hsin Tien na Tajwanie. Obie spółki postanowiły skoncentrować swoje działania na tych rynkach, gdzie mają silną pozycję i szanse na odgrywanie roli lidera. Tylko w ten sposób będą mogły skutecznie stawić czoła ofensywie amerykańskiego giganta Wal-Marta, który zapowiada ekspansję w Europie Środkowowschodniej.
Inwestorzy dobrze przyjęli decyzję. Akcje Carrefoura wzrosły o 1,9%, a Tesco o 1%. Francuska spółka prawie połowę rocznych przychodów sięgających 73 mld euro pozyskuje w zagranicznych placówkach. I od początku roku prowadzi politykę umacniania pozycji tylko tam, gdzie już jest silna. W marcu Carrefour wycofał się z Meksyku i z Japonii. Był pierwszą międzynarodową siecią, która w 1989 r. weszła na azjatycki rynek. Teraz najlepiej jego interesy rozwijają się właśnie na Tajwanie, gdzie ma 34 placówki i pod tym względem ustępuje w Azji tylko Chinom, gdzie działa już 270 supermarketów Carrefoura. Na całym świecie francuski potentat, drugi w branży na świecie, ma już ok. 10 tysięcy placówek, a w Europie 4321.
Natomiast w Czechach i na Słowacji nie szło Francuzom tak dobrze. Zajmowali tam odpowiednio siódme i szóste miejsce wśród sieci handlu detalicznego. Tesco już teraz jest największym operatorem hipermarketów na Słowacji, a w Czechach po przejęciu placówek Carrefoura awansuje z czwartego na drugie miejsce. Na Tajwanie brytyjska firma zbyt znacząco ustępowała rywalom - ma tam tylko 6 sklepów - by móc jeszcze liczyć na odegranie większej roli. O wiele lepiej radzi sobie na przykład w Korei Południowej, gdzie tylko w tym roku otwiera 31 sklepów. Przychody zagraniczne spółki wzrosły w jej pierwszym półroczu zakończonym 13 sierpnia o 17% i stanowią ok. 30% łącznej sprzedaży. Tesco już raz opuszczało zagraniczny rynek. W 1997 r. wycofało się z Francji.
Dyrektor ds. finansów i strategii w Tesco Group Andrew Higginson zaprzeczył jakoby transakcja z Carrefourem była początkiem następnych wymian rynków między obiema firmami - lub nawet ich połączenia. Podkreślił, że była to operacja jednorazowa i wynikała ze zbieżności interesów.
W Polsce bez zmian