Reklama

Gra dla doświadczonych

Publikacja: 01.10.2005 08:21

W fundusze secondaries inwestują głównie instytucje. Szczególnie te, które mają już pewne doświadczenie na rynku private equity. Jedną z głównych zalet tego rodzaju funduszy jest to, że dają możliwość skrócenia okresu, na jaki zamraża się kapitał.

Inwestycja w fundusze secondaries może być ciekawa dla inwestora z kilku względów. Najbardziej oczywistą zaletą funduszy secondaries jest krótszy okres zamrożenia kapitału. O ile na dystrybucję zysków ze zwykłego funduszu PE inwestor czeka ok. 10-12 lat, o tyle w funduszu secondaries horyzont realizacji zysków jest krótszy o kilka lat. Analizy przeprowadzone przez Lexington Partners wykazały, że w latach 1990-2002 średni wiek udziałów w funduszach, którymi obracano na rynku wtórnym, wynosił sześć lat. Oznacza to, że do zrealizowania zysków z takich funduszy zostało średnio 4-6 lat. Jednak faktem jest, że w 2002 r. "średnia wieku" kupowanych udziałów spadła do 4,8 roku i że wielkość ta ma tendencję do dalszego obniżania się. Generalnie fundusze secondaries są kupcami 4-10-letnich udziałów.

Kto to kupuje?

Fundusze secondaries zapewniają inwestorom dywersyfikację pod względem tzw. vintage year (to rok utworzenia funduszu private equity). Ponieważ vintage years w private equity bywają lepsze i gorsze (patrz słabe wyniki funduszy tworzonych bezpośrednio przed boomem technologicznym), zgrupowanie w jednym portfelu funduszy, które zostały utworzone w różnych latach, powoduje obniżenie ryzyka całego portfela.

Jak pokazuje praktyka, inwestowaniem w fundusze secondaries zainteresowani są najczęściej inwestorzy instytucjonalni. Przede wszystkim są to inwestorzy, którzy zdobyli już pewne doświadczenie w inwestycjach private equity. Są to fundusze emerytalne (CALPERS, Barings Pension Fund), instytucje zarządzające aktywami państwowymi (Abu Dhabi Investment Authority, Government Investment Corporation of Singapore), uniwersytety (University of Texas), firmy ubezpieczeniowe (AIG) etc. Dodanie secondaries do portfela pierwotnych udziałów PE może nieść kolejne korzyści dywersyfikacji. Niektórzy sugerują, że z racji "opóźnienia" rynku secondaries względem rynku pierwotnego o 4-5 lat, inwestycje na pierwotnym i wtórnym rynku private equity nie są ze sobą skorelowane lub mogą być skorelowane negatywnie. Jeśli jest to prawda, dodanie do portfela "pierwotnego" udziałów w secondaries powinno zmniejszyć ryzyko portfela.

Reklama
Reklama

Zmiany ilościowe

i jakościowe

Sprzedaż udziałów w funduszu private equity jest kilkuetapowa. Przede wszystkim zgodę na sprzedaż i transfer musi wyrazić General Partner, czyli założyciel funduszu. Kolejnym krokiem jest określenie ceny sprzedaży. Jak się można domyślać, negocjacja ceny jest jednym z najtrudniejszych etapów transakcji. Generalnie wysokość dyskonta dla kupującego będzie zależna od rodzaju funduszu (większe dyskonto przy funduszach technologicznych, mniejsze przy buy-out) i od tego, czy i ile kapitału pozostało do spłacenia limited partnerowi. Cała transakcja, łącznie z formalnościami, zajmuje nie mniej niż kilka miesięcy.

Równolegle do ewolucji ilościowej, rynek secondaries podlega także zmianom jakościowym. Na początku dominowały proste - (plain vanilla) transakcje zakupu udziałów w limited partnerships. Dziś coraz częściej dochodzi do transakcji strukturyzowanych. Przykładem może być jednoczesna inwestycja w fundusz i bezpośrednio w jego spółki portfelowe, która prowadzi do zbudowania nowej spółki i przeformowania udziałów sprzedającego i kupującego.

Copernicus Capital TFI

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama