Uczestnicy rynku akcji przyjęli w poniedziałek z zadowoleniem spadek do najniższego poziomu od ponad tygodnia cen ropy naftowej. Mniejsze koszty paliw płynnych powinny bowiem poprawić wyniki większości przedsiębiorstw. Na parkietach europejskich zwyżką notowań zareagowały zwłaszcza firmy branży motoryzacyjnej. Szczególnie chętnie inwestowano w akcje Renault, którego spółka zależna Renault Samsung Motors wyraźnie zwiększyła we wrześniu sprzedaż. Powodzeniem cieszyły się też papiery producenta opon Michelin.

Staniały natomiast walory towarzystw naftowych, dla których niższe ceny ropy oznaczają mniejsze zyski. W odwrocie znalazły się notowania BP, Royal Dutch Shell i Eni, a na Wall Street - Exxon Mobil i Chevron. Do wyprzedaży akcji BP oraz koncernów amerykańskich przyczyniły się dodatkowo straty spowodowane przez niedawne huragany. Tymczasem mniejsze niż sądzono koszty w wyniku tych kataklizmów umożliwiły wzrost notowań giganta ubezpieczeniowego Zurich Financial Services.

W Nowym Jorku, oprócz sytuacji na rynku naftowym, nastroje inwestorów poprawił wzrost w sierpniu zamówień dla amerykańskiego przemysłu. Negatywnym zjawiskiem były natomiast nieprzychylne oceny czołowych spółek. Citigroup Investment Research obniżyło z "kupuj" do "trzymaj" rekomendację dla Procter & Gamble, a Goldman Sachs z "powyżej rynku" do neutralnej dla Texas Instruments. Ich akcje staniały, natomiast korzystnie wypadł na tym tle wzrost notowań wytwórcy artykułów sportowych Reabok International. Amerykańskie władze antymonopolowe nie zgłosiły bowiem zastrzeżeń wobec jego przejęcia przez Adidas-Salomon.

W Europie uwagę zwracała nowa rekomendacja Goldman Sachs "powyżej rynku" dla potentata budowlanego Bouygues. Tymczasem SG Securities podniosło z "trzymaj" do "kupuj" rekomendację dla największego na świecie producenta artykułów elektrotechnicznych - Schneider Electric.

FT-SE 100 spadł o 0,13%, CAC--40 zyskał 0,6%, a DAX 1,1%. Dow Jones spadł do godz. 22.00 naszego czasu o 0,89%, a Nasdaq o 0,74%.