- Najszybciej jak to tylko możliwe - odpowiedział dziennikarzom McClennan na pytanie, kiedy prezydent ogłosi nową nominację. Kwestię znalezienia następcy określił jako "priorytetową" dla Białego Domu.

- Sztab prezydenta pracuje bardzo ciężko, szukając kandydatów i przedstawiając ich prezydentowi - mówił McClellan. Biały Dom zapewnia, że proces poszukiwania odpowiedniego kandydata na szefa Fedu nie został przerwany przez konieczność skupienia się na odbudowie zniszczeń po huraganach Katrina i Rita oraz nominacjach do Sądu Najwyższego. Kilka dni wcześniej podczas konferencji prasowej Bush przyznał jednak, że nie widział jeszcze listy kandydatów, a decyzję o nominacji podejmie w "odpowiednim czasie". Dał też do zrozumienia, że będzie poszukiwał kogoś nie powiązanego z polityką, co jednak nie oznacza, że z procesu selekcji zostaną wyłączeni jego doradcy ds. ekonomicznych.

Wśród faworytów wymieniane są trzy kandydatury: byłego doradcy ekonomicznego Busha Glenna Hubbarda, ekonomisty z Harvardu Martina Feldsteina oraz byłego gubernatora Fedu i zarazem obecnego doradcy Białego Domu Bena Bernanke'a. Ten ostatni dał się w Rezerwie Federalnej poznać jako zwolennik określania celu inflacyjnego, czemu konsekwentnie przeciwstawiał się Greenspan. "Drugą ligę" kandydatów stanowią byli gubernatorzy lub dyrektorzy regionalnych banków Fed: Lawrence Lindsey, Donald Kohn, Roger Ferguson oraz Robert McTeer.

Greenspan kieruje Rezerwą Federalną od 18 lat. Jego kadencja upływa 31 stycznia 2006 r.

Nowy Jork