Poniżej opinie analityków:
Mateusz Szczurek, główny ekonomista ING Banku Śląskiego:
"Są to dane delikatnie negatywne dla złotego, ponieważ deficyt jest duży, i delikatnie negatywne dla stóp, dlatego, że specjalnie nie widać duszenia gospodarki przez wysoki kurs złotego. W tym miesiącu będą znacznie ważniejsze dane - inflacja, sprzedaż detaliczna i produkcja przemysłowa oraz płace, ale dzisiejsze dane skłaniają raczej do wstrzymania się przez RPP z dalszymi obniżkami stóp."
Katarzyna Zajdel-Kurowska, główna ekonomistka CitiBanku Handlowego:
"Dane o deficycie obrotów bieżących różnią się in minus od naszych oczekiwań, ponieważ saldo obciążyły wyższe od zakładanych wypłaty dywidend dla zagranicznych spółek matek polskich przedsiębiorstw. Ale w sumie dane są optymistyczne. Pokazują bowiem, że pomimo silnego złotego polski eksport ma się nadal bardzo dobrze. W ujęciu rocznym wzrósł on w sierpniu o 15 procent, czyli podobnie jak miesiąc wcześniej, gdy wzrost wyniósł 13 procent. Trochę większa niż oczekiwaliśmy była wartość importu. Możne to oznaczać, że coś pozytywnego zaczyna dziać się stronie popytu wewnętrznego, choć z drugiej strony trzeba zwrócić uwagę na wpływ wysokich cen ropy."