Inwestorzy obejmowali akcje poznańskiego Tella po 46,5 zł. Istnieje spore ryzyko, że w najbliższych dniach, a nawet tygodniach, nie zarobią. - Na "normalnym rynku" w dniu debiutu spodziewałbym się kilkunastoprocentowej przebitki. Ale widać, co się dzieje. Rynek jest bardzo niespokojny: teraz mamy do czynienia z paniką - powiedział nam Paweł Puchalski, analityk Domu Maklerskiego BZ WBK, biura, które oferowało papiery Tella. - Liczę jednak, że im większe będą spadki, tym krócej potrwają - dodał.

Tell pozyskał w publicznej ofercie nieco ponad 15 mln zł. Pierwotnie planował, że będzie to ok. 20 mln zł, z czego 19 mln zł chciał przeznaczyć na rozwój sieci dystrybucji. Zarząd Tella zapowiadał, że uzupełni różnicę kredytami. Uwzględniając zarówno pieniądze z emisji, jak i finansowanie zewnętrzne, rozbudowa sieci salonów ma pochłonąć 28 mln zł. Spółka przydzieliła papiery 390 osobom fizycznym i 14 instytucjom. Nowe papiery stanowią nieco ponad 30% jej kapitału.