Na poziomie ogólnym sprawa jest prosta: odpływ kapitałów z rynków "ryzykowanych" (emerging markets, obligacji korporacyjnych, surowców) rozpocznie się w momencie, w którym stopy procentowe w USA osiągną cykliczne szczyty, to znaczy poziom, który zacznie przekładać się na znaczące zmniejszenie popytu w ciągle jeszcze największej na świecie gospodarce (rynek nieruchomości!). Diabeł jednak tkwi w szczegółach. Korekta cen akcji z wiosny 2004 r. poprzedziła rozpoczęcie przez Fed zaostrzania polityki pieniężnej. Korekta, która rozegrała się pomiędzy lutym a majem tego roku, nieznacznie wyprzedziła wyjście oprocentowania funduszy federalnych realnie powyżej zera. W obu przypadkach inwestorzy po chwili zawahania uznawali, że poziom stóp w USA ciągle nie zagraża globalnemu tempu wzrostu gospodarczego i napływ kapitałów na rynki o podwyższonym poziomie ryzyka ulegał wznowieniu. Ostatnia fala spadków cen akcji dyskontowała informacje na temat skoku wskaźników inflacji w USA: dynamika roczna zarówno CPI (4,7%!) jak i PPI (6,9%) okazała się we wrześniu najwyższa od przełomu 1990 i 1991 roku (okres pierwszej wojny nad Zatoką Perską). To oznacza perspektywę dalszych podwyżek stóp Fed. Ten wyskok cen w górę został bezpośrednio spowodowany jednorazowym (?) szokiem wywołanym przez skutki huraganu Katrina, ale oczywiście inflacyjnego dżina wypuścił z butelki Fed w panice sprowadzając w 2003 r. stopy do 1% i utrzymując je na tym poziomie przez okrągły rok.

Reflacja gospodarki światowej udała się aż nadto i teraz znacznie większym problemem dla władz monetarnych w USA jest zapewne troska o to, by inwestorzy nie zaczęli postrzegać Fed jako niezdolnego do zahamowania wzrostu inflacji. Na krótką metę wszystko zależeć będzie - zupełnie jak w schyłkowej fazie ZSRR - od warunków pogodowych, to znaczy trasy kolejnych huraganów (Wilma) i tego, czy następna pora roku okaże się "zimą stulecia". Dynamika roczna indeksu wskaźników wyprzedzających dla USA jest historycznie spójna z obniżeniem się tempa wzrostu PKB w USA do ok. 2,8% na początku 2006 roku.