Reklama

Wyścig o tereny

Polska wciąż w czołówce rankingu nieruchomości komercyjnych. Jednak inwestorzy coraz częściej spoglądają na Rosję i Rumunię. Dużą konkurencję stanowi dla nas również Słowacja.

Publikacja: 22.10.2005 08:05

Cushman&Wakefield/Healey&Baker - międzynarodowy pośrednik w obrocie nieruchomościami - opublikował kolejny już ranking krajów Europy Środkowej i Wschodniej. Przeanalizował potencjał wzrostu i stabilność rynku najmu. Polska znalazła się na trzecim miejscu. Wyprzedzają nas Czechy i Węgry. Zdobyły więcej punktów m.in. za lepsze regulacje prawne. W rankingu do Polski zbliża się Słowacja (obecnie czwarta pozycja). Dzięki inwestycjom w branży motoryzacyjnej oraz dobrej infrastrukturze kraj ten przeżywa obecnie boom na tereny pod przemysł.

Magazyny, magazyny

Dostęp do infrastruktury transportowej może również stanowić bodziec do zakupu terenów na inwestycje w Polsce. Inny pośrednik, specjalizujący się w powierzchniach magazynowych - Colliers - obserwuje wzmożony popyt na tereny w okolicach Gdańska i Łodzi. Okazuje się np., że grunty w sąsiedztwie planowanego skrzyżowania autostrad A2 (zachód-wschód) i A1 (północ-południe) w Strykowie już dawno wykupiło dwóch deweloperów: AIG - Lincoln i Grontmij. Na Śląsku aktywnie działają Parkridge i ProLogis - najwięksi gracze na rynku powierzchni magazynowych. Polską interesuje się podobno Panattoni, jeden z większych deweloperów na rynku amerykańskim.

Lepsza percepcja

Wydaje się więc, że inwestorów nie odstraszają malejące w całym regionie stopy zwrotu z inwestycji (obecnie 7-8% rocznie). Okazuje się, że wciąż są wyższe niż w krajach Europy Zachodniej. Tymczasem wejście do Unii Europejskiej sprawiło, że nie jesteśmy postrzegani jako kraje wysokiego ryzyka. - Stopy zwrotu są wciąż bardzo atrakcyjne. Zachęciło to inwestorów do radykalnej zmiany oceny ryzyka inwestycyjnego i większego zainteresowania tym regionem - przyznaje Charles Taylor z budapeszteńskiego biura Grupy Rynków Kapitałowych C&W/H&B.

Reklama
Reklama

Moskwa zbyt ryzykowna

Gdyby tylko stopa zwrotu decydowała o wyborze lokalizacji, inwestorzy trafialiby głównie do Moskwy (tam stopy wynoszą 11,5-12,5%). Istotnie, miasto to przeżywa ożywienie (plany budowy nowego okręgu biznesowego w centrum Moskwy z najwyższym biurowcem w Europie - Federation Tower; duże inwestycje IKEI). Ale to Czechy, Węgry i Polska lepiej przyciągają kapitał. - Bardzo wysoka stopa zwrotu świadczy o dużym ryzyku inwestycyjnym i niedojrzałości rynku. To nie najlepsza zachęta - tłumaczy Eliza Bingül, analityk Colliers.

Coraz więcej deweloperów interesuje się też Rumunią, gdzie brakuje wolnych powierzchni handlowych i biurowych. Na tym rynku działają aktywnie m.in. GTC, Portland Trust czy Raiffeisen.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama