Taki rezultat przeszedł najśmielsze oczekiwania analityków. Także przychody Google, które okazały się dwukrotnie wyższe niż w III kwartale 2004 r., znacznie przekroczyły oczekiwania Wall Street.
Zysk Google wyniósł 381,2 mln USD, czyli 1,32 USD na akcję. Przychody brutto osiągnęły wysokość 1,58 mld USD. Po zapłaceniu prowizji partnerom biznesowym, takim jak Earthling i America Online, obroty wyniosły ponad miliard dolarów (wzrost o 96% w porównaniu z 503 mln USD w analogicznym okresie ub.r.). Analitycy spodziewali się sprzedaży na poziomie 939 mln USD.
99% dochodów spółki pochodziło ze sprzedaży ogłoszeń generowanych w czasie przeszukiwania internetu. Reklamy tekstowe pojawiają się na ekranie w ramkach, obok normalnych wyników wyszukiwania. Ogłoszeniodawcy płacą za nie tylko w przypadku kliknięcia na komputerowy link przez użytkownika. Według władz Google, z usług firmy korzysta coraz więcej wielkich korporacji z listy Fortune 500. - W trzecim kwartale zwykle biznes idzie wolniej, więc nie możemy być bardziej zadowoleni - podsumował wyniki dyrektor generalny Eric Schmidt.
We wrześniu Google kontrolowało 45,1% rynku wyszukiwarek internetowych - wynika z badań Nielsen/NetRatings. Wyprzedzało zdecydowanie Yahoo! (23,3%) i należący do Microsoftu MSN (11,7%).
W reakcji na raport finansowy akcje Google wzrosły na giełdzie aż o 14% i płacono za nie już ponad 346 USD - najwięcej w ponadrocznej giełdowej historii firmy. Inwestorów nie zniechęca do zakupów pozew wniesiony przeciwko Google przez stowarzyszenie wydawców Association of American Publishers, którzy chcą zablokować kontrowersyjny plan digitalizacji książek i udostępniania ich w internecie.