Reklama

Miszmasz

Zarządzanie karierą to dopasowywanie do siebie nawzajem dwóch obliczy świata: twojego i twojego pracodawcy. Każdy przedstawia swoje najbardziej atrakcyjne oblicze, a to, co jest nie do pokazania, trzyma w ukryciu. Bądź bardziej dociekliwy. Nawet symbolika wydarzeń może być ci pomocna

Publikacja: 24.10.2005 10:19

Mój "dawny kandydat" zmienił pracę, ale był bardzo tajemniczy. Mimo że znamy się od kilku lat, nie powiedział mi, dokąd odchodzi. Powiedział tylko, że na stanowisko prezesa międzynarodowej firmy z sektora usług biznesowych. Miał rozpocząć pracę w połowie listopada, a już po drugim dniu w pracy dzwoni do mnie:

- Aaa, nareszcie chcesz mi powiedzieć, gdzie urzędujesz.

- To firma X, lider w dziedzinie badań rynkowych.

- No to gratuluję!

- Dziękuję, ale zobaczymy. Po dwóch dniach mam mieszane uczucia. Wczoraj, kiedy pojawiłem się w pracy, mój poprzednik jeszcze tam był. Musiał spakować swoje rzeczy przy mnie. Przyjechał szef koncernu. Zebrał wszystkich kierowników w sali konferencyjnej, przedstawił mnie i wyjechał, zostawiając mi całe to bagno.

Reklama
Reklama

- Twój poprzednik nie wiedział, że będzie zwolniony?

- Dopiero dzień wcześniej załatwili sprawę. Bali się jego reakcji, reakcji pracowników i naszych klientów. Chcieli, żeby zmiana była wprowadzona szybko, bez martwego okresu.

- Bez martwego okresu? Ale wyobrażasz sobie, że ta zmiana zmroziła zespół?

- Dokładnie tak. Wszyscy się mnie boją. Nie wiedzą, jakie zmiany ich czekają. Niechętnie mówią otwarcie. Każdą informację muszę wyciągać z trudem. A już kilka niemiłych niespodzianek zebrało się przez dwa dni.

- Trzymać coś w ukryciu przed innymi to znaczy ukrywać pewne rzeczy przed sobą.

- Co to znaczy?

Reklama
Reklama

- Wiem, że zobowiązałeś się do zachowania absolutnej dyskrecji na temat twojego przyjścia. Jednak utrudniło ci to dowiedzenie się czegoś więcej na temat twojej nowej pracy.

- To prawda. Co miałem zrobić? Warunek był jasno postawiony: z nikim nie mogę rozmawiać o tym, że ma nastąpić zmiana prezesa w ich polskiej filii. Źle się czuję. Biuro prezesa jest puste, nawet nie chcę usiąść na fotelu mojego poprzednika. Zresztą jest zajęty.

- Zajęty?

- Siedzi tam miś! Pluszowy.

- Skąd?

- To chyba produkt jednego z naszych klientów. Mój poprzednik miał to w biurze. Nie zabrał go ze sobą. Zostawił go na moim siedzeniu.

Reklama
Reklama

- Dlaczego?

- Nie był chętny do rozmowy. Powiedział tylko, że chodzi o symbolikę.

- Jaką?

- Od dwóch dni myślę o tym cały czas. Jest jesień. Misie przejdą w stan hibernacji. Będą żyć w ukryciu i chyba tam są najbardziej szczęśliwe.

* Wszystkie opisane zdarzenia są fikcyjne.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama