W III kwartale grupa zarobiła 41,8 mln zł, przy 234 mln zł obrotów (rok temu zysk netto wyniósł 5,4 mln zł, a przychody ze sprzedaży 133,2 mln zł). Po trzech kwartałach 2005 r. grupa zarobiła 21,1 mln zł (rok temu 18,6 mln zł), mając 630 mln zł obrotów. Przychody ze sprzedaży są wyższe niż za cały 2004 r. - 533,4 mln zł. Lepszy wynik to głównie rezultat przejęć.
Przykre niespodzianki
Zarząd przyznał, że prognozy na 2005 r. były nieco zbyt ambitne i koncentrowały się na II półroczu. Tymczasem III kwartał zaskoczył. Ceny żywca podskoczyły o 15%. - Nie przewidzieliśmy, że może zabraknąć surowca. Stało się tak, bo na Ukrainie zmieniły się warunki: zdjęto cła, przy skupie żywca nie obowiązują zasady co do mięsności, wagi. Nasi hodowcy sprzedawali więc na tamtejszy rynek - mówi R. Miler. Opóźniła się realizacja kontraktów z Azjatami. - Uprawnienia eksportowe na rynek koreański wydano nam dopiero w październiku, a na japoński mamy dostać na dniach - tłumaczy Maciej Duda, dyrektor generalny spółki. Na przeszkodzie stanął też silny złoty. Mocne euro wyeliminowało eksport do Europy Zachodniej, za to tamtejsze mięso trafiło do dużych sieci handlowych w Polsce.
Rozwój w kraju
Duda nadal zamierza rozbudowywać grupę kapitałową w drodze akwizycji. - Chcemy przejąć sieć hurtowni na północy kraju, można ją porównać z Maktonem. Właśnie zakończyliśmy due diligence - zdradza Rafał Oleszak, dyrektor finansowy Dudy. Wycenia akwizycję na kilka milionów złotych.