- Kończymy prace nad dokumentami rejestrowym i ofertowym - deklaruje rzecznik spółki Tomasz Halabowski. - Potem powstanie ostatnia część prospektu, dokument podsumowujący. Całość chcemy złożyć w KPWiG w przyszłym tygodniu - dodaje. Jednak ten termin praktycznie wyklucza wejście spółki na warszawską giełdę jeszcze przed Sylwestrem. - Najprawdopodobniej będziemy więc zmuszeni przesunąć debiut na początek 2006 roku - przyznaje T. Halabowski.
Spółka deklarowała, że wyemituje 2 mln akcji serii C. Ich sprzedaż miała, zgodnie z założeniami zarządu, przynieść 15-18 mln zł. Teraz jednak władze firmy zastanawiają się, czy nie zwiększyć liczby emitowanych papierów. Możliwe, że Cash Flow wypuści ich ostatecznie 2,5 mln sztuk.
Teraz kapitał spółki składa się z 1 mln akcji serii A i 4 mln akcji serii B. Ich właścicielami są członkowie zarządu - poprzez firmy zależne. Igor Kazimierski ma 57%, a Grzegorz Gniady 43% walorów. Ich udziały, po wyemitowaniu przez Cash Flow 2,5 mln papierów serii C, spadłyby odpowiednio do 38% i 28,33%. Nowi akcjonariusze kontrolowaliby natomiast 1/3 kapitału spółki.
Cash Flow działa w branży windykacyjnej. Pieniądze z emisji chce przeznaczyć na powiększenie kapitału obrotowego oraz na rozszerzenie oferty. W 2004 roku przychody firmy sięgnęły 16,9 mln zł, a zysk netto ok. 1 mln zł.