Ugoda sądowa ze stanami Kalifornia, Waszyngton i Oregon została zatwierdzona przez Federal Energy Regulatory Commission (FERC). Władze trzech stanów będą mogły ściągnąć z Enronu 875 mln USD w formie odszkodowania oraz dodatkowe 600 mln USD jako karę cywilną. Pieniądze mają otrzymać także lokalne spółki dystrybucyjne oraz stanowe agencje regulacyjne. W praktyce jednak Enron, który niedawno wyszedł z fazy bankructwa, jako prywatna korporacja będzie mógł wypłacić tylko ułamek zasądzonej sumy. Po postępowaniu upadłościowym Enronowi pozostało zbyt mało aktywów, aby móc zaspokoić wszystkie roszczenia.
Odszkodowania mają związek z kryzysem energetycznym w zachodnich stanach USA z lat 2000-2001. Enron, wraz z innymi producentami energii, był oskarżony o manipulowanie całym rynkiem energii energetycznej, co doprowadziło do gwałtownego wzrostu cen. W Kalifornii musiano w miesiącach letnich, gdy zapotrzebowanie na energię wzrastało z powodu konieczności włączania klimatyzatorów, wprowadzać okresowe wyłączenia prądu, a największa w tym stanie spółka zajmująca się dystrybucją energii ogłosiła bankructwo. Poszczególne schematy spekulacyjnego manipulowania dostawami prądem nosiły w energetycznym slangu wdzięczne nazwy, np. "Gwiazda Śmierci", "Krótkie Spięcie" czy "Grubasek". Niemal od samego początku władze stanów Zachodu oskarżały wielkie koncerny energetyczne o celowe ograniczanie dostaw prądu na rynek i windowanie cen. Koronnymi dowodami przeciwko wielkim producentom energii były nagrane rozmowy oraz poczta elektroniczna. Łączna suma odszkodowań zatwierdzonych przez FERC przekroczyła już 6 mld USD.
Nowy Jork