Podczas wtorkowych sesji w Europie istotny wpływ na zachowanie inwestorów miał wzrost notowań ropy naftowej. Był on następstwem zwiększonego zapotrzebowania na paliwa płynne, szczególnie na olej opałowy, w związku z ochłodzeniem w Ameryce Północnej i Europie. Droższa ropa pobudziła zwyżkę cen akcji koncernów paliwowych, zwłaszcza BP, Totala oraz największego w Europie Środkowej OMV, który w III kwartale potroił zysk.
Staniały natomiast walory czołowych wytwórców półprzewodników - Infineon Technologies i STMicroelectronics. Ich atrakcyjność zmniejszyła perspektywa ostrzejszej konkurencji. Bezpośrednim powodem była zapowiedź wspólnej produkcji mikroprocesorów do pamięci w urządzeniach elektronicznych, którą podejmą Intel oraz Micron Technology.
Uwagę zwracały też zmiany notowań w branży energetycznej. Akcje Scottish Power staniały po odrzuceniu oferty jego przejęcia, złożonej przez E.ON. Walory tego ostatniego zyskały na wartości. Tymczasem notowania największego producenta energii elektrycznej w Europie - Electricite de France - spadły w drugim dniu po debiucie do poziomu niższego od ceny uzyskanej w subskrypcji.
Warto też wspomnieć o dużym popycie na akcje towarzystw lotniczych. W ślad za walorami EasyJet, który zarobił w minionym półroczu więcej niż oczekiwano, zdrożały papiery British Airways i Ryanair. FT-SE 100 wzrósł o 0,35%, a DAX o 0,08%. CAC-40 stracił 0,12%.
W Nowym Jorku wyrażano obawy, że droższa ropa i ewentualna podwyżka stóp procentowych mogą ograniczyć popyt konsumpcyjny w USA. Opinie te przyczyniły się do spadku notowań detalicznych firm handlowych, m.in. sieci domów towarowych Home Depot i sprzedawcy biżuterii Tiffany. Z drugiej strony, uspokajająco na nastroje mogło wpłynąć podwyższenie przez National Retail Federation prognozy wzrostu sprzedaży detalicznej w listopadzie i grudniu z 5% do 6%.