Reklama

W styczniu program konwergencji

Rząd do 10 stycznia ma przedstawić Komisji Europejskiej nowy program konwergencji - powiedziała podczas spotkania z posłami minister finansów Teresa Lubińska. Z jej słów wynika jednak, że nie ma szans na ograniczenie deficytu finansów publicznych poniżej 3%, jeśli będzie on wynosić nominalnie 30 mld zł a wzrost PKB nie przyspieszy.

Publikacja: 09.12.2005 07:07

Wczoraj minister finansów spotkała się z posłami z Komisji Finansów Publicznych w sprawie założeń polityki finansowej państwa. Już na początku spotkania Lubińska zaprezentowała się jako osoba niechętna szybkim reformom.

- Będę walczyć, aby każda reforma była dobrze przygotowana, tak jak to się dzieje w państwach zachodnich - mówiła. - Tam takie reformy przygotowuje się przez kilka lat. Poza tym - każda reforma musi mieć zabezpieczone finansowanie w pieniądzach z podatków - dodała. Zapowiedziała jednak, że do marca rząd przygotuje koncepcje zmian w podatkach. Jej zdaniem jednak, problem przedsiębiorców leży gdzie indziej. - Wszystkie analizy pokazują, że CIT i PIT dla przedsiębiorców nie stanowią problemu. Główną przeszkodą są inne, pozapodatkowe koszty pracy, czyli "zusy" - stwierdziła.

Do 10 stycznia zaś Rada Ministrów ma czas na zaprezentowanie w Brukseli nowego programu konwergencji (czyli dostosowujący nasz kraj do wymogów traktatu z Maastricht, ustanawiającego strefę euro). Poprzedni, zakładający, że Polska w 2007 roku spełni kryterium fiskalne, czyli obniży deficyt finansów publicznych poniżej poziomu 3% PKB, w jednym ze swoich wystąpień pani minister oceniła jako "nierealistyczny".

- Każdy rząd ma prawo do prowadzenia własnej polityki fiskalnej i dlatego Bruksela nie czyniła żadnych trudności, aby nowa polska Rada Ministrów opracowała nowy program konwergencji. A potem, gdy już go omówimy i zaakceptujemy, będziemy musieli taki 4-letni program konwergencji realizować - powiedziała.

Nie chciała zdradzić szczegółów, ale z jej słów wynika, że trudno będzie spełnić kryteria z Maastricht bez znacznego przyspieszenia wzrostu gospodarczego.

Reklama
Reklama

- Zobaczymy, jaki będzie deficyt budżetowy w następnych latach. Na razie padła propozycja, aby wynosił on 30 mld zł. Ale przy takim deficycie i przy utrzymaniu tempa wzrostu PKB na poziomie 3-4% nie ma szans na zejście ze stosunkiem niedoboru budżetowego wobec produktu krajowego, jaki wymagany jest w programie konwergencji - powiedziała.

Nowa rezerwa

Ministerstwo Finansów zaproponowało, a Komisja Finansów Publicznych zgodziła się, aby utworzyć nową rezerwę celową w wysokości 980 mln zł. Mają one być zabezpieczeniem płynności wypłat rent i emerytur przez Fundusz Ubezpieczeń Społecznych. W przyszłym roku FUS może zabraknąć 1,6 mld zł, a więc pieniądze z rezerwy zaspokoiłyby w części ten niedobór. Pochodzą one z oszczędności z roku 2005 i gdyby nie została utworzona nowa rezerwa, zmniejszyłyby deficyt.

PAP

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama