- Na przyszły rok zaplanowaliśmy ekspansję naszych sklepów, zwłaszcza za granicą. Otwieranie nowych punktów będzie finansowane ze środków własnych i za pomocą kredytów bankowych - powiedział dyrektor finansowy Kan Jacek Ulowski. - W połowie roku podejmiemy decyzję, czy chcemy się rozwijać z jeszcze większym rozmachem, co byłoby możliwe dzięki pozyskaniu pieniędzy z giełdy. Wówczas moglibyśmy pomyśleć też o przejęciach, aby zwiększyć zasięg naszej sieci.

Łódzki Kan ma obecnie 40 własnych sklepów: 27 w Polsce i 13 za granicą. W 2006 roku ich liczba ma się zbliżyć do 60, w tym 30 w kraju. - Nie chcemy podawać konkretnej liczby, bo wiele zależy od ostatecznych terminów otwarć galerii handlowych - powiedział dyrektor Ulowski. Jako rynki, gdzie zaplanowano otwarcie kilku nowych placówek, podał Niemcy i Rosję. Teraz spółka ma w tych krajach odpowiednio jeden i cztery sklepy. Osiem funkcjonuje na Węgrzech i w Czechach. W przyszłym roku firma chce rozpocząć budowę sieci na Ukrainie.

W 2005 r. Kan prognozuje wzrost zysku netto do 7,5 mln zł, z blisko 6 mln zł rok wcześniej. Przychody ze sprzedaży mają się zwiększyć o kilkanaście procent, ze 120 mln zł w 2004 r. Prawie połowa tegorocznych obrotów ma pochodzić z zagranicy.

PAP