Jak informowaliśmy, KPWiG zgłosiła uwagi do dokumentu ofertowego Próchnika. Dlatego wbrew zamiarom - spółka nie mogła jeszcze w grudniu ruszyć ze sprzedażą nowych akcji (około 45 mln walorów po 0,5 zł). Chodzi między innymi o to, że na podstawie jednego prospektu giełdowa firma chciała zaproponować akcjonariuszom nowe papiery, jak i wprowadzić do obrotu na rynku prawa poboru (emisja ma być skierowana wyłącznie do udziałowców przedsiębiorstwa). Komisja oraz Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych uważają jednak, że zgodnie z nowymi przepisami - w takim przypadku spółka musi mieć upoważnienie WZA zarówno do emisji akcji, jak i wprowadzenia na rynek praw poboru (a co się z tym łączy - także upoważnienie do dematerializacji instrumentów). Tymczasem uchwały walnego zgromadzenia Próchnika w tej sprawie mówią tylko o akcjach. Na tym nie koniec. Z naszych informacji wynika, że lista uwag Komisji jest dużo obszerniejsza, a ich uwzględnienie zajmie trochę czasu. Spółka uważa jednak, że większość ma mały ciężar gatunkowy i nie stanowi problemu. - Nie możemy udzielać żadnych informacji na ten temat - twierdzi Łukasz Dajnowicz, rzecznik KPWiG.

Spółka liczyła, że w sprawie objęcia jednym prospektem nowych akcji i praw poboru oraz odpowiednich upoważnień WZA, przekona nadzorcę do swoich racji, a zwoływanie nadzwyczajnego walnego zgromadzenia akcjonariuszy nie będzie konieczne. Nasze ustalenia wskazują jednak na co innego: Próchnik będzie musiał zwołać walne i uzupełnić prospekt. Na razie nie zwołał. - Przedstawiliśmy Komisji nasze stanowisko i czekamy na jej decyzję. Mamy nadzieję, że NWZA nie będzie konieczne. Dlatego nie zwołujemy walnego zgromadzenia - tłumaczy Krzysztof Okoński, wiceprezes łódzkiej spółki odzieżowej.

Jeśli jednak pozytywny dla przedsiębiorstwa scenariusz się nie spełni, giełdowa firma będzie musiała opóźnić ofertę w stosunku do pierwotnych planów o co najmniej kilka tygodni. Tyle czasu potrzeba, by zwołać NWZA, uzupełnić prospekt i dać czas Komisji na zatwierdzenie lub ponowne zgłoszenie uwag do dokumentu.

W zasadzie wykluczone jest już, by prawa poboru akcji nowej emisji pojawiły się na parkiecie jeszcze w grudniu (a takie były plany Próchnika). Prawo poboru ustalono 5 grudnia. W drugiej połowie miesiąca zarząd planował ich wprowadzenie do obrotu.

Wczoraj kurs spółki wzrósł o 16,8%, do 1,67 zł, a wolumen przekroczył 8 mln papierów.