Zarząd Śrubeksu przyznał, że "z powodu zmian, jakie zaszły w otoczeniu rynkowym", musi anulować plan finansowy na 2005 rok. I to pomimo że wcześniej, w połowie lipca, szacunki mocno obniżono. Mówiły o 142,8 mln zł przychodów, 9,2 mln zł EBITDA (wynik operacyjny powiększony o amortyzację), 5,7 mln zł zysku operacyjnego i 5,2 mln zł zysku netto.
Tymczasem prognoza opublikowana w styczniu 2005 r., czyli tuż przed publiczną ofertą Śrubeksu, zakładała, że będzie to 157 mln zł sprzedaży, 17,5 mln zł EBITDA, 14,1 mln zł zysku operacyjnego i 11,5-12,5 mln zł zysku netto. Planowane wyniki miały być dla inwestorów zachętą do kupowania akcji nowej emisji oraz sprzedawanych przez dotychczasowych udziałowców (NFI). Wskazywały też na utrzymywanie się korzystnych trendów z doskonałego dla fabryki 2004 roku (147 mln zł sprzedaży, 14,4 mln zł zysku operacyjnego i 12,8 mln zł zysku netto - zrealizowanego w dużej mierze na skutek zdarzeń o charakterze jednorazowym). Na dodatek wyliczenia na 2005 rok nie uwzględniały przychodów finansowych, jakie zapewnić miała publiczna - jak się okazało: w pełni udana - subskrypcja.
Na małe prawdopodobieństwo zrealizowania obniżonych założeń wskazywaliśmy już przy okazji publikacji danych po trzech kwartałach - mimo że zarząd spółki w komentarzu do raportu za III kwartał podtrzymał prognozy. Największy w regionie producent śrub, wkrętów i nitów miał na koniec września narastająco 109 mln zł obrotów, niespełna 3,6 mln zł zysku operacyjnego i 3,3 mln zł zysku netto. Sprawa stała się praktycznie jasna pod koniec ubiegłego roku, kiedy doszło do zmian w zarządzie łańcuckiej firmy (rezygnacja prezesa Wojciecha Fedko).
Śrubex nie wie jeszcze, jakie wyniki wypracował w 2005 roku, dlatego nie podał nowych szacunków. Ma plan działania na ten rok (pisaliśmy o nim w PARKIECIE z 30 grudnia). - Śrubex potknął się w tym roku (2005 - red.), ale jesteśmy bardzo zdeterminowani, by się podźwignąć - zapewniał kilka dni temu w rozmowie z nami Nikodem Bernacki, dyrektor generalny i p.o. prezesa przedsiębiorstwa.
Kurs spółki spadł wczoraj o 0,7%, do 27,5 zł.