Reklama

Pomogła giełdowa hossa

Fundusze hedgingowe na świecie zakończyły zeszły rok średnim zwrotem w wysokości 9,2%. O takim wyniku zdecydowało giełdowe ożywienie w drugim półroczu.

Publikacja: 11.01.2006 07:25

Rok wcześniej zarządzający funduszami hedgingowymi zarobili dla swoich udziałowców 9%, a w 2003 r. średnia tej branży dla całego świata wyniosła 19,6% - informuje chicagowska firma Hedge Fund Research. Fundusze udanie finiszowały, bo po pierwszym półroczu ich średni zysk wynosił zaledwie 1,9%. Później wyniki znacząco poprawiły się dzięki wzrostowi kursów akcji w II półroczu. Indeks Standard & Poor's zwyżkował w tym okresie prawie o 6% włącznie z dywidendami.

Fundusze hedgingowe są przeznaczone dla instytucji i bogatych inwestorów. Zazwyczaj wymagają inwestycji na poziomie co najmniej 1 mln USD, ale za to starają się zarabiać pieniądze bez względu na to, czy kursy akcji na giełdach spadają czy rosną. Wprawdzie w ubiegłym roku ich średni wynik okazał się lepszy od dokonań indeksu S&P 500, który zyskał zaledwie 3%, ale w obecnej dekadzie branża ta radzi sobie o wiele gorzej niż w poprzedniej. Od 2000 r. średni roczny wzrost funduszy hedgingowych wynosi 7,5%, podczas gdy w latach 1990-1999 sięgał 16%.

Koniunktura pogorszyła się w okresie ponad dwukrotnego wzrostu wartości aktywów powierzonych funduszom hedgingowym. Od 2000 r. zwiększyła się do ponad 1,1 bln USD. Gorsze wyniki zniechęciły niektórych inwestorów i zaczęli wycofywać pieniądze od najsłabiej radzących sobie zarządzających.

W minionym tygodniu, po 8-proc. stracie, dwa fundusze zamknęła amerykańska firma River Capital Management, która zebrała od inwestorów 750 mln USD. Nie ma jeszcze danych za cały ub.r., ale w trzech kwartałach zamknięto na świecie 484 fundusze hedgingowe, czyli 5,7% wszystkich. To największy odsetek od 1996 r., kiedy chicagowska firma zaczęła kompletować odpowiednie dane. Poprzedni rekord pochodził z 2002 r. Zlikwidowano wtedy 297 funduszy hedgingowych, 5,5% ówcześnie działających.

Na ten rok inwestorzy zapowiadają zwiększenie wpływów do akcyjnych funduszy hedgingowych i tzw. funduszy makro, które kupują i sprzedają akcje, obligacje, waluty i surowce. W 2005 r. dały one średnio 6% zwrotu.

Reklama
Reklama

Fundusze hedgingowe mogą też liczyć na napływ środków od klientów nie dysponujących wolnym milionem dolarów. W Niemczech inwestorzy mogą przez Deutsche Bank kupować udziały w nich już za 124 euro (150 USD). Brytyjczycy zaś omijają ograniczenia tyczące minimalnej wpłaty, kupując jednostki funduszy inwestujących w funduszach hedgingowych.

Bloomberg

Polski rodzynek

W Polsce działa jedno TFI, które specjalizuje się w inwestycjach hedingowych. Dostało licencję KPWiG pod koniec października zeszłego roku. Superfund TFI utworzyło jeden fundusz z trzema subfunduszami. Nie inwestują one bezpośrednio w akcje czy instrumenty pochodne tylko w fundusze hedingowe utworzone przez austriacką spółkę matkę Superfund w Luksemburgu. Minimalna kwota inwestycji to równowartość 40 tys. euro.

Austracka spółka działa od 10 lat. W tym okresie dwukrotnie - w 1996 i 2005 r. - strategie hedingowe przyniosły stratę za cały rok. W zeszłym roku strategia tradycyjna (najbezpieczniejsza) dała 3,3% straty, a dynamiczna i agresywna odpowiednio 9,1% i 13,8% straty (w 2004 r. odpowiednio 11%, 11,2% i 19,9% zysku).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama