Produkt krajowy brutto zwiększył się w ub.r. o 0,9%, w porównaniu z 1,6% rok wcześniej - poinformował wczoraj urząd statystyczny we Frankfurcie. Eksperci instytutu Ifo przewidują jednak, że tempo wzrostu niemieckiej gospodarki przyspieszy do 1,7%, co byłoby najlepszym wynikiem od 2000 r.
W ostatnich kilku tygodniach pojawiły się oznaki ożywienia gospodarczego w Niemczech. Duży światowy popyt na ich towary pozwolił spółkom zwiększyć zyski na tyle, że zaczęły inwestować i zwiększać zatrudnienie na krajowym rynku. W rezultacie bezrobocie w grudniu spadło najbardziej od 15 lat, a zaufanie inwestorów jest w styczniu największe od 2004 r.
Inwestycje spółek w fabryki i maszyny wzrosły w ub.r o 4%, najbardziej od pięciu lat. Eksport zwiększył się o 6,2% w porównaniu z poprzednim rokiem. Natomiast spożycie gospodarstw domowych nie zmieniło się. Spadły wydatki rządowe - o 0,4% - i inwestycje budowlane - o 3,6%.
W minionych czterech latach rozwój niemieckiej gospodarki opierał się przede wszystkim na eksporcie. Jego wartość osiągnęła w listopadzie rekordowy poziom 71,6 mld euro. Stowarzyszenie niemieckich hurtowników i eksporterów przewiduje, że w tym roku sprzedaż za granicą zwiększy się o 8%.
Wraz ze wzrostem inwestycji i poprawą na rynku pracy zwiększyło się zaufanie gospodarstw domowych, co powinno przełożyć się na wzrost popytu wewnętrznego. Niemcy liczą też w tym roku na korzyści gospodarcze z organizacji piłkarskich mistrzostw świata.