Nie widać czynników, które mogłyby przeszkodzić w kontynuacji trendu wzrostowego. Zawirowania polityczne już dawno przestały być elementem decydującym o koniunkturze na rynku akcji. Prawdopodobnie impuls do korekty i realizacji zysków nadejdzie zagranicy, a sprawy polityczne będą jedynie sprzyjać takiemu rozwojowi wydarzeń. Jeśli natomiast dojdzie do potencjalnie pozytywnych rozstrzygnięć w polityce (np. powstania koalicji rządowej z udziałem PO), to i tak nie zdołają one powstrzymać ewentualnej wyprzedaży spowodowanej przez wydarzenia na giełdach światowych. W takiej sytuacji inwestorzy mogą wycofać się z rynków wschodzących, nie analizując, w którym z nich lepiej przedstawiają się sprawy polityczne.
Skoro mowa o rynkach światowych, to uwagę zwraca trwająca zwyżka notowań ropy naftowej. Rosną one stopniowo od dwóch miesięcy, zbliżając się do szczytu z września ub.r. Biorąc pod uwagę notowania ropy i WIG20 z ostatnich dwóch lat, trudno stwierdzić jednoznaczną zależność. Załamania na rynku akcji w marcu i październiku ub.r. w żaden sposób nie wiązały się z przełomowymi momentami w notowaniach ropy. Przykładowo: w marcu odwrót kupujących na rynku akcji poprzedził o pół miesiąca analogiczne spadki cen ropy. Z kolei w październiku, kiedy WIG20 zanotował silną korektę, ceny ropy zniżkowały już od miesiąca. Zależność między notowaniami tego surowca a WIG20 wydaje się znacznie słabsza niż w przypadku np. amerykańskiego S&P 500. Inaczej jest w dłuższym okresie. W ostatnich latach indeksy akcji i ceny ropy zgodnie rosną, odzwierciedlając zwiększający się popyt w światowej gospodarce.
W tej sytuacji ważniejsze dla koniunktury na GPW może okazać się rozwój wydarzeń na rynku miedzi, ze względu na duży udział KGHM w indeksie. W przeszłości tak silne jak obecnie trendy wzrostowe na rynku miedzi prędzej czy później kończyły się gwałtownymi korektami. Inna sprawa, że nie sposób określić momentu takiej korekty - do tego czasu trzeba założyć, że trend wzrostowy trwa.