W środę PiS zaproponował partiom w Sejmie układ: nie będzie wcześniejszych wyborów, jeżeli poprzecie kluczowe dla nas projekty ustaw. Liderzy Samoobrony i LPR na zorganizowanej wspólnie wczoraj konferencji prasowej oświadczyli, że propozycję przyjmują, ale nie bezwarunkowo.
Liga, zachęcona podpisaniem przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego ustawy o powszechnym "becikowym", zgłosiła nowy projekt - "senioralne". To nazwa dodatku, który ma być wypłacany co roku 2 mln najbiedniejszych emerytów i rencistów. - Chcemy, aby w przyszłym roku wyniósł on 500 zł - stwierdził Roman Giertych, lider LPR. Partia chce także, aby Sejm przyjął przygotowywane przez nią ustawy: o podatkach prorodzinnych, produkcji paliwa rolniczego w gospodarstwach na własne potrzeby oraz pakiet regulacji wspierających małe i średnie przedsiębiorstwa (przewidują m.in. zasadę, że kontrola w firmach może się odbywać nie częściej niż co 5 lat).
Swoją listę zaprezentowała również Samoobrona. Wśród jej propozycji znalazły się m.in. ustawy: znosząca większą część akcyzy w paliwie rolniczym, o podatku obrotowym, powszechnych zasiłkach dla bezrobotnych i o wielkoprzemysłowych obiektach handlowych. Samoobrona domaga się też nowelizacji ustawy o NBP (nakłada na bank obowiązek dbania o wzrost gospodarczy).
List do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego wystosowało także PSL. Partia proponuje, aby w pakcie stabilizacyjnym znalazły się zapisy o usprawnieniu rozdziału środków unijnych, a także ustawa o biopaliwach.
Oficjalnie Prawo i Sprawiedliwość nie ma nic przeciwko zgłaszanym propozycjom. - Jesteśmy w stanie ustąpić i uzupełnić pakiet - dodać inne ustawy, a na dodatek ustawę o banku narodowym oraz jakieś propozycje socjalne. Oczywiście, w ramach możliwości - oznajmił Przemyslaw Gosiewski, przewodniczący klubu PiS i główny negocjator w rozmowach z innymi ugrupowaniami.