Prognozy szefów kilku dużych firm leasingowych, dotyczące skali wzrostu wartości aktywów przekazanych klientom, zawierają się w przedziale 10-20%. - Jesteśmy skazani na wzrost, podobnie jak cała gospodarka - stwierdził Krzysztof Bielecki, przewodniczący komitetu wykonawczego Związku Przedsiębiorstw Leasingowych i prezes ING Lease Polska. Jego zdaniem, w kolejnych latach rozwój nie będzie już tak szybki. Powód? W przyszłym roku zacznie obowiązywać tzw. nowa umowa kapitałowa, określająca wymogi dotyczące wielkości funduszy własnych grup bankowych. Obejmie również zdecydowaną większość firm leasingowych, których właścicielami są banki.
Największy rynek w regionie
Według ZPL, w ub.r. branża wyleasingowała klientom aktywa o wartości 16,3 mld zł, o 14,6% więcej niż w 2004 r. - Prawdopodobnie staliśmy się największym rynkiem leasingu w regionie - nie krył zadowolenia K. Bielecki. Dotychczas wyprzedzały nas Czechy, ale tam - zdaniem Bieleckiego - była w ub.r. stagnacja albo niewielki spadek.
Segment leasingu rzeczy ruchomych wzrósł o 12,5%, do 13,8 mld zł. Środki transportu drogowego zachowały największy udział, ale zmniejszył się on z 73% w 2004 r. do 63,7% w ub.r. Towarzystwa wyleasingowały w ub.r. pojazdy o wartości 8,8 mld zł, o 0,6% mniejszej niż w 2004 r. Mieczysław Groszek, prezes BRE Leasing, zwrócił uwagę na to, że cały rynek sprzedaży nowych samochodów skurczył się w ub.r. o 26%. Z kolei zdaniem Jarosława Borzymowskiego, członka zarządu VB Leasing, rynek leasingu samochodów nie spadał ze względu na rosnącą popularność tzw. flot - czyli zarządzania większą liczbą pojazdów wykorzystywanych przez klientów korporacyjnych.
Coraz lepszy produkt