O tym, że nowym inwestorem dla spółki Vitkovice będzie rosyjski Evraz Holding, komisja przetargowa zdecydowała jeszcze w pierwszej połowie 2005 r. W sierpniu czeskie władze podpisały z zarządem rosyjskiej firmy kontrakt na sprzedaż stalowni. - Evraz Holding jest poważnym partnerem i przekonał nas, że jest w stanie zapłacić za hutę - powiedział wtedy Martin Pecina, ówczesny czeski wiceminister resortu, przemysłu i handlu. - Zaletą wyboru rosyjskiego koncernu jest fakt, że działa on w sektorze hutniczym, a nie jest tylko inwestorem finansowym. Jesteśmy zadowoleni z wyniku prywatyzacji Vitkovic - dodał.
Jeszcze kilka tygodni później ofertę, poza procedurami przetargowymi, złożył konkurencyjny wobec Rosjan koncern Mittal Steel. Liczył na to, że zaoferowana przez niego cena skłoni czeski rząd do rozpatrzenia ponownie decyzji o przetargu. Plan ten się nie powiódł.
Na początku września 2005 r. czeski urząd antymonopolowy zaaprobował sprzedaż kombinatu Vitkovice. Wydawało się, że Rosjanie są już o włos od przejęcia spółki. Jednak nieoczekiwanie dla nich sprawa trafiła do sądu - wniosek złożyła firma MP Consult. Twierdziła, że państwowe przedsiębiorstwo Osinek nie ma praw do akcji Vitkovic Steel. Spółka MP Consult była kiedyś obligatariuszem Vitkovic. Reprezentujący ją przed sądem prawnicy próbowali udowodnić, że ma ona wciąż prawa do części akcji huty, ponieważ spłacono tylko 1/3 obligacji. Innego zdania było przedsiębiorstwo Osinek, które argumentowało, że pozostałe zobowiązania Vitkovic wzięło na siebie państwo czeskie. Sędziowie zbadali zagadnienie i... zabronili państwowej spółce sprzedawać akcje spółki córki - Vitkovice Steel.
Evraz Holding odwołał się od tej decyzji. 10 października 2005 r. sąd z Ołomuńca zmienił wcześniejszy wyrok składu sędziowskiego ostrawskiego sądu wojewódzkiego. - Sąd w Ołomuńcu uznał, że wniosek firmy MP Consult nie może być powodem zablokowania transakcji - wyjaśniała wówczas Eva Kijonova, rzeczniczka Osinka. - Ponadto stwierdzono, że ten wniosek jest niezasadny - dodała.
Dzięki decyzji sędziów z Ołomuńca, zeszłoroczne przychody z prywatyzacji w Republice Czeskiej mogły się powiększyć o niebagatelną sumę 7,05 mld koron (ok. 960 mln zł).