Od tego czasu jednak nie doszło do przesilenia na scenie politycznej.
"Są trzy możliwości: albo koalicja PiS z LPR, Samoobroną i PSL; druga - to koalicja PiS i PO; trzecia - rozwiązanie parlamentu i nowe wybory" - powiedział Schetyna we wtorkowym wywiadzie dla radiowej Trójki.
"Matematyka podpowiada, żeby powiedzieć: 1/3, 1/3, 1/3. Ja uważam, że najwięcej szans dzisiaj dałbym nowym wyborom, tzn. decyzji Kaczyńskiego. Ale uważam też - i takie jest oczekiwanie opinii publicznej - że PiS powinien zrobić wszystko, żeby powołać większościową koalicję w tym Sejmie" - powiedział sekretarz generalny PO.
Schetyna podtrzymał negatywną ocenę PO wobec zaproponowanego przez szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego paktu stabilizacyjnego. Miałby on obowiązywać przez sześć miesięcy i polegać na wstrzymaniu się opozycji m.in. od wniosków o wotum nieufności wobec ministrów, a w tym czasie PiS chciałoby osiągnąć porozumienie koalicyjne.
"To są niepoważne propozycje, które bardziej chyba chcą obrazić niż coś wspólnego zbudować. PiS chciał pokazać, że mając ponad 26% można rządzić samodzielnie. Nie można rządzić - i to jest przykra i bolesna lekcja dla polityków PiS" - stwierdził lider PO.