Reklama

Zielone światło dla lokat w Polsce

Zagraniczni inwestorzy coraz chętniej kupują polskie aktywa, bo Polska przestaje być dla nich wschodzącym rynkiem. - Coraz bardziej upodabniamy się do krajów Europy Zachodniej - uważają zachodni analitycy.

Publikacja: 27.01.2006 07:24

W ostatnich miesiącach 2005 r. rentowność polskich obligacji malała, chociaż zwiększała się dochodowość papierów na tzw. rynkach bazowych, m.in. w Niemczech. Rentowność polskich 5-letnich obligacji spadła z 5,5% w listopadzie, do 4,76% w połowie stycznia. W tym czasie rentowność podobnych papierów niemieckiego rządu wahała się wokół 3%.

Nowe mandaty

Według banku ABN Amro, ma to związek ze wzrostem zainteresowania polskim rynkiem długu ze strony zagranicznych inwestorów. - Rozmawialiśmy ostatnio z wieloma klientami. Mówili nam, że mają "nowe mandaty" na inwestycje w krajach Europy Środkowej - wyjaśniał na wczorajszym spotkaniu z dziennikarzami Zsolt Papp, ekonomista ABN Amro, odpowiedzialny za analizę sytuacji w naszym regionie.

Na lepsze nastawienie zagranicznych inwestorów do polskiego rynku zwracał również uwagę w rozmowie z PARKIETEM Lars Christensen, ekonomista Danske Banku. - Ostatnio nie mieliśmy jednak do czynienia z jakąś radykalną zmianą. Ona nastąpiła już wcześniej - po wejściu Polski do Unii Europejskiej. Dzięki niej europejscy inwestorzy zyskali dodatkową gwarancję stabilności. Od chwili akcesji zarówno inwestorzy instytucjonalni, jak i indywidualni przyzwyczajają się do tego, że Polska - podobnie jak inne kraje regionu - jest już europejskim rynkiem. Teraz widać po prostu tego efekty - ocenił Christensen.

Londyn

Reklama
Reklama

porównuje z innymi

- Fundamenty gospodarcze sprzyjają polskim obligacjom i walucie. Prognozy inflacji są dobre, a bilans płatniczy korzystny. Dlatego rynek obligacji czeka udany pierwszy kwartał, choć czynniki polityczne mogą wywołać większą zmienność - stwierdził Martin Blum, szef działu analiz rynku obligacji z Bank Austria Creditanstalt w Wiedniu

Z. Papp z ABN Amro zwracał uwagę, że dla zagranicznych inwestorów mniejsze znaczenie ma np. niestabilna sytuacja polityczna czy fakt, że w tym roku deficyt budżetowy będzie większy niż w ubiegłym. - Banki w Londynie porównują poszczególne kraje w regionie. I to porównanie często wypada na korzyść Polski. Co prawda, tutaj deficyt ma w tym roku wynieść 3,6% PKB. Ale według Komisji Europejskiej, na Węgrzech będzie to prawie dwa razy więcej - zauważył.

Złoty będzie mocny

Jakie są zagrożenia? - W dalszej części roku polski i wschodnioeuropejski rynek będzie musiał poradzić sobie z wyższymi stopami procentowymi w Europejskim Banku Centralnym. Jeśli stopy wzrosną, a jednocześnie pojawią się napięcia dotyczące budżetu, choćby przy tworzeniu projektu na 2007 r. jest ryzyko, że polski rynek zacznie odstawać od innych w regionie - powiedział M. Blum z BACA.

Zdaniem Z. Pappa, różnica między dochodowością papierów polskich i tych ze strefy euro będzie malała, jeśli zmniejszy się niepewność w polityce. Dużo będzie zależało od tego, czy kurs złotego będzie podlegał silnym wahaniom. Ale, według ekonomisty ABN Amro, złoty będzie w tym roku mocny. - Do tego, by osłabił się do ponad 4 PLN/EUR, trzeba dużej zmiany na zagranicznych rynkach, a także gwałtownego pogorszenia rachunku obrotów bieżących Polski i ponownego spowolnienia tempa wzrostu PKB do 1%. Na to się nie zanosi - podsumował Zsolt Papp.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama