Kontrolny pakiet akcji Muzy należy do grupy prywatnych osób. Największa pula do Grażyny Kaczmarek. Spory, ponad 10--procentowy, pakiet ma również Stanisław Stępień. Do mniejszych akcjonariuszy należą Włodzimierz Czarzasty, z pakietem odpowiadającym ponad 6,8% kapitału, czy Adam Majdzik.
Wśród znaczących udziałowców jest też OFE Pocztylion, a do niedawna był nim także NFI Jupiter. Jednak od grudnia Jupiter stopniowo zmniejszał zaangażowanie. Pod koniec 2005 r. miał jeszcze akcje Muzy odpowiadające blisko 15% kapitału. W połowie stycznia posiadał już tylko 11,5-proc. pakiet, a niedawno wydawnictwo przekazało informację, że zaangażowanie NFI spadło poniżej 5%. Możliwe, że Jupiter w ogóle już nie ma walorów.
Co ciekawe, mimo że Jupiter rzucił na rynek spory pakiet, kurs wydawnictwa nie spadł. Oznacza to, że spółka ma zwolenników, choć do tej pory nie ujawnił się ani jeden nowy znaczący akcjonariusz Muzy.
- Nie mam informacji, aby wśród akcjonariuszy pojawił się nowy duży podmiot, a jeśli ktoś skupuje nasze akcje, bo chce przejąć Muzę, to nie w porozumieniu z zarządem, bo inaczej bym o tym wiedział - zapewnia Marcin Garliński, prezes Muzy.
Skoro dotychczasowi właściciele nie informowali o zakupach, w tzw. wolnym obrocie (free float) znajduje się teraz ok. 41% akcji Muzy. Tyle papierów skupiają drobni inwestorzy, których zaangażowanie nie przekracza 5% wszystkich papierów spółki.