Choć analitycy makroekonomiczni spodziewają się, że do obniżki może dojść w ciągu najbliższych dwóch miesięcy, dilerzy bankowi są mniejszymi optymistami. Ich zdaniem, cięcie nastąpi zapewne nieco później. Świadczą o tym notowania kontraktów forward rate agreement, czyli zakładów, jaka będzie w przyszłości wysokość stóp procentowych na rynku międzybankowym.
Kwotowania kontraktu FRA 4 x 7 (czyli trzymiesięcznej stopy WIBOR za cztery miesiące) są na poziomie 4,11%. To oznacza, że gracze oceniają prawdopodobieństwo niewielkiego cięcia stóp w ciągu najbliższych 4 miesięcy na więcej niż 50%. Potem - jak wynika z notowań FRA - szanse na obniżki stóp maleją. Po redukcji na ostatnim posiedzeniu wzrosły oczekiwania na cięcia stóp zarówno w ciągu najbliższych trzech miesięcy, jak i później - między czerwcem a październikiem.
Dlaczego? Zdaniem analityków, prawdopodobieństwo obniżki w najbliższych miesiącach zwiększają dobre perspektywy inflacji. Ich potwierdzeniem była prognoza Ministerstwa Finansów. Resort spodziewa się, że w I kw. inflacja pozostanie w okolicach 1%. Oczekiwania na cięcia zwiększyła też nowa projekcja inflacji, z której wynika, że w ciągu najbliższych dwóch lat większe jest prawdopodobieństwo, że wskaźnik wzrostu cen będzie poniżej, a nie powyżej celu.
Część ekonomistów bankowych uważa, że są szanse na większe obniżki stóp niż spodziewa się rynek. Radosław Bodys, ekonomista banku inwestycyjnego Merrill Lynch, sądzi, że kolejne cięcie stóp w Polsce nastąpi w marcu. Potem decyzje RPP będą zależały od kursu złotego. Jeśli nasza waluta będzie się umacniać, to w drugiej połowie roku możliwe będą kolejne dwie obniżki. Zdaniem ML, najbardziej prawdopodobny jest scenariusz, w którym w grudniu stopa interwencyjna będzie wynosić 3,75%.