Zdaniem prezesa NPB, w projekcie budżetu na 2006 rok nie ma widocznego impulsu do reformy finansów publicznych.
"To nie jest projekt, który przyczyniałyby się w głębszym stopniu do reformowania finansów publicznych, czyli usuwania przeszkody na drodze do trwałego przyspieszenia. Gospodarka przyspiesza, w przyszłym roku będzie rozwijać się jeszcze szybciej i to jest dobry czas na reformy" - powiedział Balcerowicz.
"Obecny układ rządzący dostał w podarunku bardzo dobre okoliczności do usuwania największych przeszkód na drodze reform. I pytanie, pozostające na razie retorycznym, czy te okoliczności zostaną politycznie skonsumowane i wykorzystane w interesie społeczeństwa, żeby Polska nie została w tyle" - dodał.
Prezes NBP ocenia, że trzeba być ostrożnym, gdy mówi się o obecnej inflacji, która jest najniższa w całej Unii Europejskiej.
"To, że inflacja w grudniu była najniższa w całej Unii, to nie jest znaczący fakt. Parę lat temu w takiej sytuacji była Litwa, a potem inflacja znacząco podskoczyła. NBP zrobił opracowanie, które pokazuje, w jak wielu krajach na skutek wielu splotów wydarzeń inflacja obniżała się do niskiego poziomu, a potem szybko narastała i trzeba było podnosić stopy procentowe" - powiedział prezes.