"Wiceprzewodniczący Samoobrony Krzysztof Filipek nie wykluczył w rozmowie z Radiem Podlasie, że po podpisaniu paktu stabilizacyjnego działacze jego partii znajdą zatrudnienie w administracji rządowej. Jego zdaniem prawdopodobne jest, że osoby utożsamiane z Samoobroną znajdą zatrudnienie w agencjach lub instytucjach rządowych" - podało katolickie Radio Podlasie na swojej stronie internetowej we wtorek.
"Krzysztof Filipek za mało prawdopodobne uważa natomiast powoływanie w skład rad nadzorczych spółek Skarbu Państwa działaczy jego partii" - czytamy dalej.
Według niego, pakt będzie przestrzegany przez cały czas, na jaki został podpisany, czyli przez rok. Jesienne wybory do samorządów lokalnych nie będą - w jego ocenie - przeszkodą.
Pakt stabilizacyjny został podpisany przez przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości (PiS), Samoobrony i Ligi Polskich Rodzin (LPR) w czwartek. Znalazł się w nim spis ok. 140 projektów ustaw, zaproponowanych przez wszystkich sygnatariuszy.
Podpisanie paktu stabilizacyjnego było postrzegane jako warunek przetrwania obecnej kadencji parlamentu. Jak przyznał niedawno Maciej Łopiński, minister z Kancelarii Prezydenta, podpisanie paktu oddala perspektywę wcześniejszych wyborów, ale prezydent Lech Kaczyński nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji w tej sprawie.