Reklama

Niechciany dług

Niemiecki minister finansów zamierza przekonać dzisiaj swojego rosyjskiego partnera, by zrezygnował z wcześniejszej spłaty zadłużenia. Pozbawiłoby to Niemcy planowanych odsetek i uniemożliwiło zmniejszenie deficytu budżetowego.

Publikacja: 11.02.2006 07:00

Po wczorajszym uroczystym obiedzie na Kremlu dzisiaj rozpoczyna się w Moskwie robocza część spotkania ministrów finansów z krajów G-8. Jednym z głównych tematów ma być bezpieczeństwo energetyczne. To gest pozostałych uczestników wobec Rosji, która po raz pierwszy gości obrady takiego gremium. Bo Rosja jest tym krajem, od którego zależy bezpieczeństwo energetyczne innych. Sama o nie zabiegać nie musi.

Minister finansów Rosji Aleksiej Kudrin zapowiedział niejako przy okazji moskiewskiego spotkania złożenie oficjalnej prośby do Klubu Paryskiego o możliwość wcześniejszej spłaty długu. Tegoroczna spłata miałaby wynieść 12 mld USD po 15 mld USD też wcześniej spłaconych na początku 2005 r. W ub.r. jedynie Szwajcaria nie zgodziła się na to.

W tym roku wcześniejszej spłaty długu nie chcą również Niemcy. Ich minister finansów Peer Steinbrueck uzasadnia takie stanowisko tym, że pozbawiłoby to jego rząd planowanych wpływów z odsetek. A właśnie te wpływy są przeznaczone na pokrycie kosztów oprocentowania papierów wyemitowanych przez poprzedniego ministra. Hans Eichel pozyskał wtedy z rynku na pokrycie pilnych potrzeb budżetowych 5,5 mld euro ze sprzedaży obligacji zabezpieczonych długiem Rosji, zaciągniętym jeszcze przez ZSRR. Niemcy nie chcą wcześniejszej spłaty również dlatego, że Rosji pożyczali pieniądze na bardzo wysoki obowiązujący wtedy procent.

Steinbrueck argumentuje też swoje stanowisko tym, że brak spodziewanych wpływów uniemożliwi mu zredukowanie deficytu budżetowego do poziomu wymaganego w strefie euro, czyli 3% PKB. Kanclerz Angela Merkel obiecała, że jej rząd dostosuje się do tych zasad w 2007 r., po raz pierwszy od sześciu lat.

Komentarz

Reklama
Reklama

Lepiej nie odmawiać

Oczywiście Niemcy mogą po prostu nie zgodzić się na wcześniejszą spłatę rosyjskiego długu, ale wygodniej jest namówić partnera, by o coś nie prosił, niż mu

odmawiać. Zwłaszcza, że obecnie to Rosja kredytuje Niemcy, a nie odwrotnie. Jej bank centralny ma już

niemieckich obligacji rządowych za 14 mld euro, a cały dług Rosji wobec Niemiec nie przekracza 12 mld euro.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama