Największym funduszem na rynku jest OFE Commercial Union. Te pozycję zdobył w 1999 rok, dzięki sprawnej akwizycji. Na koniec tamtego roku miał 2,3 mln klientów. Drugi pod tym względem - OFE PZU - miał 1,7 mln członków, a trzeci był OFE ING Nationale-Nederlanden, z 1,47 mln klientów. Szybko okazało się jednak, że klient klientowi nierówny - aktywa ING NN były większe niż PZU.
Wystarczyły trzy lata i ING wyprzedził PZU również pod względem liczby klientów. I od tej pory dość zdecydowanie goni lidera.
O ile liczba klientów OFE Commercial Union rośnie, jednak ten fundusz prawie nieustannie traci udział w rynku. Na koniec 1999 roku członkowie OFE CU stanowili 23,83% wszystkich ubezpieczonych w OFE. W roku 2002 było to 22,64%, a na koniec roku ubiegłego - już tylko 21,87% (czyli więcej niż w roku 2004, gdy było to tylko 21,5% rynku). Tymczasem ING NN miał na początku 15,2% rynku, w roku 2002 - już 16,7%, a na koniec 2005 roku - 18,9%. Czyli początkowa przewaga, wielkości 8,65 pkt proc., zmalała do 3 pkt. Na dodatek początek tego roku przyniósł kolejne sukcesy OFE ING NN.
Tuż przed losowaniem klientów do funduszy emerytalnych (odbyło się na początku stycznia), na samodzielny wybór OFE zdecydowało się ponad 10 tys. osób. Prawie 50 tys. z nich zapisało się do OFE ING NN. Do CU i PZU przystąpiło - odpowiednio - 15,4 i 18,4 tys. klientów. Czyli znowu Commercial Union stracił względem ING.
Różnica wielkości aktywów między dwoma największymi funduszami zmniejsza się wolniej. Na koniec 1999 r. aktywa OFE CU stanowiły 30,13% całości rynku, a ING NN - 21,2%. Na koniec ubiegłego roku było to - odpowiednio - 27,25 i 22,83%. Czyli w ciągu 6 lat dystans zmniejszył się o połowę. Przy takim tempie OF ING NN będzie potrzebował jeszcze 6 lat na zrównanie się wielkością aktywów z CU. Jednak, jeśli jego akwizytorzy z grupy ING nadal będą tak skuteczni w pozyskiwaniu nowych klientów, to pod względem liczby członków ten fundusz może wyjść na prowadzenie już za 3 lata.