Spadek cen ropy naftowej wpłynął we wtorek na główne indeksy giełdowe. Na parkietach europejskich do stagnacji notowań przyczyniła się wyprzedaż akcji czołowych koncernów paliwowych, takich jak Statoil i Total. Walory towarzystw naftowych staniały również na Wall Street. Pozbywano się tam zwłaszcza papierów Chevron i ConocoPhilips, a także akcji Transocean zajmującego się poszukiwaniem podmorskich złóż ropy i gazu ziemnego. Jego wyniki w IV kwartale rozczarowały inwestorów.
Rynki nowojorskie odczuły też dodatni wpływ niższych notowań ropy. Tańsze paliwa płynne zmniejszyły bowiem koszty wielu spółek giełdowych.
W Europie, poza sektorem paliwowym, zniżka notowań objęła producenta opon Michelin, który przedstawił pesymistyczne prognozy dotyczące tegorocznego zysku. Staniały też akcje firm motoryzacyjnych, szczególnie DaimleraChryslera i Volkswagena, po gwałtownym wzroście dzień wcześniej.
W bankowości pozbywano się walorów UBS, ze względu na wyższe koszty płac. Natomiast powodzeniem cieszyły się papiery Raiffeisen Bank, który ma być włączony do indeksów Morgan Stanley Capital International.
Na uwagę zasługiwał wzrost notowań France Telecom, dzięki lepszym rezultatom w minionym półroczu, i czołowego producenta elektrycznego sprzętu gospodarstwa domowego Electrolux, który zarobił więcej w IV kwartale.