Bodźcem do wzrostu notowań wielu czołowych spółek były w czwartek korzystne wyniki oraz optymistyczne prognozy. W europejskim sektorze finansowym wyróżniły się bank Societe Generale i towarzystwo ubezpieczeniowe Zurich Financial Services, które zarobiły więcej niż przewidywano w IV kwartale oraz całym 2005 r. Jednak najbardziej spośród spółek objętych indeksem Stoxx 600, bo o przeszło 9%, wzrosły notowania banku Julius Baer Holding. Co ciekawe, nie przeszkodził mu w tym zmniejszony zysk.
Dzięki lepszym rezultatom w minionym półroczu zdrożały akcje Diageo, największego na świecie producenta napojów alkoholowych. Tymczasem impulsem do zwyżki notowań Ericssona, czołowego dostawcy urządzeń do bezprzewodowych sieci telekomunikacyjnych, były optymistyczne prognozy amerykańskich spółek high-tech.
Staniały natomiast papiery europejskich towarzystw naftowych, zwłaszcza Eni i Totala, w związku ze stosunkowo niskimi cenami ropy. Pozbywano się też akcji DaimleraChryslera ze względu na pokaźne koszty redukcji zatrudnienia. FT-SE 100 wzrósł o 0,65%, CAC-40 zyskał 0,79%, a DAX 0,43%.
Na Wall Street z zadowoleniem przyjęto prognozę większego zysku w bieżącym kwartale, którą przedstawił czołowy wytwórca drukarek - Hewlett-Packard, oraz zapowiedź wzrostu zamówień dla dostawcy urządzeń do produkcji półprzewodników Applied Materials. Rekomendację dla pierwszej z tych spółek z neutralnej do "powyżej rynku" podniósł Credit Suisse, a akcje drugiej dodatnio oceniła Citigroup. Ich walory zdrożały podobnie jak papiery producenta komputerów Network Appliance, który oczekuje w tym kwartale lepszych wyników.
Poza sektorem high-tech wzrosły notowania General Motors, dzięki perspektywie sprzedaży jednostki finansowej GMAC. Ogólną atmosferę poprawiła wiadomość o wyraźnym ożywieniu w styczniu aktywności w amerykańskim budownictwie. Dow Jones wzrósł do pgodz. 22.00 naszego czasu o 0,54%, a Nasdaq o 0,77%. Zwyżkę nowojorskich indeksów przyhamował ponowny wzrost cen ropy, a także wyprzedaż akcji czołowego producenta aluminium Alcoa.