Reklama

Na podbój świata

Lakshmi to w Indiach bogini zamożności. Patronka stalowego potentata okazała się bardzo łaskawa. Jak dotąd.

Publikacja: 18.02.2006 07:34

Lakshmi Mittal, dzisiejszy baron stalowy, trzecia fortuna świata, urodził się 55 lat temu w indyjskim Radżastanie. W wieku sześciu lat z rodziną przeniósł się do Kalkuty, gdzie jego ojciec został współwłaścicielem stalowni.

W firmie ojca podjął pracę po ukończeniu college'u w 1969 r. Pierwszą własną hutę zbudował w 1976 r. na polach ryżowych w Indonezji i tak rozpoczął podbój świata. W 1989 r. z ojcem i braćmi wylądował w Trynidadzie i Tobago. Mittalowie wygrali tam kontrakt na zarządzanie stalownią. Trzy lata później udali się na zakupy do Meksyku, gdzie ich łupem padła Siderurgica Balsas, trzecia co do wielkości stalownia, zbudowana przez rząd kosztem 2,2 mld USD. Mittalowie zapłacili 25 mln USD i przejęli dług w wysokości 195 mln USD.

Następna okazja trafiła się w Kanadzie, gdzie stali się właścicielami czwartej co do wielkości huty Sidbec-Dosco. Wtedy Mittalowie z niejasnych powodów podzielili biznes. Lakshmi Mittal objął zagraniczne aktywa, zaś jego ojciec i dwaj bracia zajęli się częścią krajową. Właściciel Mittal Steel dzisiaj twierdzi, że trudno było kierować tak rozległym biznesem, ale Mohan Mittal, jego ojciec, nie wypowiada się na ten temat.

Bracia Pramod i Vinod Mittalowie kierują w Kalkucie przedsiębiorstwem Ispat Industries.

Do ujawnienia planu przejęcia Arcelora za najbardziej ryzykowne posunięcie Lakshmi Mittala uznawano zakup huty w Kazachstanie w 1995 r. Zapuszczony zakład, którego pracownicy nie otrzymywali pieniędzy, szybko postawił na nogi, zmodernizował i zwiększył eksport do sąsiednich Chin. W marcu 2004 r. została sfinalizowana prywatyzacja Polskich Hut Stali (Huta Sendzimira, Katowice, Cedler i Florian). Wartość 60-proc. pakietu, wraz z długiem spółki, wyceniono na prawie 8 mld złotych.

Reklama
Reklama

W tym samym roku Mittal zdecydował się na kolejny ważny krok. Za 4,5 mld USD od Wilbura Rossa kupił amerykańską stalownię International Steel Group i stał się światowym liderem branży. Następnie zrobił to samo, co dwa lata wcześniej uczyniły rządy Francji, Hiszpanii i Luksemburga, powołując do życia Arcelor. Mittal doprowadzil do fuzji Ispat International, LNM Holding i International Steel Group.

Kluczową rolę w przejęciu tej ostatniej firmy odegrał jego

30-letni dzisiaj syn Aditya, odpowiedzialny za finanse całej korporacji. Obaj uzupełniają się. Lakshmi Mittal ma instynkt przedsiębiorcy i dużą wiedzę, zaś Aditya doskonale radzi sobie z wielkimi liczbami i umie rozmawiać z bankowcami i inwestorami. - Wniósł do firmy dużą wartość i nową perspektywę w zakresie wzrostu i strategii - powiada Lakshmi Mittal. Jednak Mittal Steel jest spółką notowaną na giełdach i styl zarządzania tą korporacją dość często jest krytykowany, zwłaszcza, że w kierownictwie korporacji zasiada też córka Lakshmi - Vanisha.

Na jej ślub w Wersalu ojciec wydał mnóstwo pieniędzy. Podobno grubo powyżej 50 mln euro. Tygodniowy festyn z ogniami sztucznymi uświetniła piosenkarka Kylie Minogue, a indyjskie media podobno poświęciły mu więcej uwagi niż atakowi na Arcelor.

Korporacja Mittala jest przez wielu jego rodaków postrzegana jako firma międzynarodowa. Siedzibę ma w Rotterdamie, notowana jest w Amsterdamie i Nowym Jorku, huty ma w Meksyku, Indonezji, Kazachstanie, Polsce i w wielu innych krajach, a właściciel mieszka w Londynie. W dzielnicy miliarderów Kensington Palace Gardens.

Dla odmiany, europejscy przeciwnicy Mittala mówią o agresywnej korporacji rodem z Indii.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama