Program dla energetyki, opracowany przez Ministerstwo Gospodarki, zakłada, że dwie grupy producentów i dystrybutorów energii, spośród czterech projektowanych, będą sprzedane inwestorom branżowym. Jedną tworzyć ma Enea, Elektrownia Kozienice i Kopalnia Bogdanka, drugą zaś Energa, ZE PAK i elektrownia Ostrołęka. Chętnych na zakup tych grup na pewno nie zabraknie. - Jesteśmy zainteresowani. Polska to dla nas kluczowy rynek - powiedział PARKIETOWI Łukasz Zimnoch z Vattenfall Distribution. Dodał jednak, że jest jeszcze za wcześnie na szczegółowe analizy tych firm. Vattenfall kontroluje już u nas Górnośląski Zakład Energetyczny, który ma ponad 10-proc. udział w krajowym rynku energii.
Jednoznacznych deklaracji unikają na razie inni potencjalni inwestorzy, czyli polskie spółki i ich zagraniczni właściciele (STOEN-RWE, elektrownie Połaniec-Electrabel, Rybnik-EDF i Skawina--PSEG). W tej ostatniej inwestorem strategicznym będzie wkrótce czeski koncern CEZ, który już wcześniej zgłaszał zainteresowanie Elektrownią Kozienice i wejściem kapitałowym do ZE PAK. CEZ chce też w tym roku zadebiutować na GPW. Na czeskim rynku przejął już praktycznie wszystko.
Zgodnie z programem MG, prywatyzacja grupy utworzonej wokół Enei miałaby nastąpić w końcu br., a grupy Energi w połowie przyszłego roku. Na razie jednak nie ma zgody w rządzie ani na zakres, ani harmonogram prywatyzacji sektora. Z programu dzisiejszego posiedzenia RM został wycofany punkt, dotyczący programu dla energetyki, przygotowanego przez resort gospodarki. Jak nam powiedziano w biurze prasowym Ministerstwa Gospodarki, projekt wymaga jeszcze dalszych konsultacji.