Witold Choiński, prezes Polskiego Związku Producentów, Eksporterów i Importerów Mięsa, przewiduje, że najpóźniej 1 marca polscy producenci mięsa dostaną pozwolenie na sprzedaż wieprzowiny w Japonii. Na jakie obroty mogą liczyć? Dania i Stany Zjednoczone sprzedają tam 250-260 tys. ton wieprzowiny rocznie. To ponad 10% polskiej produkcji w tym zakresie. Jeśli Polska wyśle w tym roku do Japonii 30-50 tys. ton mięsa wieprzowego, będzie można mówić o sukcesie - mówi W. Choiński.
Do wejścia na rynek japoński gotowi są: Polski Koncern Mięsny Duda, Sokołów oraz Animex (właściciel ponad 90% akcji giełdowego Ekodrobu). Firmy już od kilku lat eksportują wieprzowinę do innego kraju z Dalekiego Wschodu - Korei Południowej. - Powinno to nam ułatwić uzyskanie japońskich certyfikatów. Rynek koreański jest bardzo wymagający, a my pokazaliśmy, że jesteśmy w stanie temu sprostać - twierdzi Jerzy Majchrzak, rzecznik Sokołowa. Firmy nie spodziewają się problemów ze znalezieniem partnerów handlowych w Japonii. - Koncern, z którym współpracujemy w Korei Płd., działa również w Japonii. To on zajmie się dystrybucją naszych produktów - informuje Roman Miler, członek zarządu Dudy, odpowiedzialny za handel i produkcję. W dobrej sytuacji jest też Animex - sprzedaje już w Japonii swoje białe mięso. - Dzięki temu znamy rynek i będzie nam łatwiej wprowadzać kolejne produkty - uważa Andrzej Pawelczak, rzecznik Animeksu.
Ceny wieprzowiny w Azji są dla producentów niezwykle atrakcyjne. - Przykładowo, ceny w Korei Płd. są wyższe o 20-25% od tych, jakie uzyskujemy w Polsce. Należy jednak zaznaczyć, że rynki dalekowschodnie są o wiele bardziej wymagające od krajowego - mówi R. Miler. Dostęp do japońskiego rynku zbytu da też inną korzyść - ograniczy spadek cen wieprzowiny spowodowany świńską górką. W. Choiński szacuje, że obecnie nadwyżka krajowej podaży wieprzowiny nad popytem wynosi 5-10%.