Druga w ostatnich dniach próba sforsowania wsparcia na wykresie EUR/PLN znajdującego się na 3,75 zł zakończyła się niepowodzeniem. Wczoraj cena euro podskoczyła o 1,5 grosza, osiągając niemal 3,78 zł. Ostatnie odbicie od wsparcia na 3,75 przyniosło ruch do 3,8 zł. Dopiero przekroczenie tej granicy będzie sygnałem, że złoty może się w większym stopniu osłabić.

Na razie krajowa waluta na razie pozostaje odporna na kolejne obniżki stóp procentowych. Warto jednak zauważyć, że dług i złoty ruszyły poruszały się wczoraj w przeciwnym kierunku. Rentowność papierów 2-letnich spadła nawet chwilowo w okolice 4% i była to najniższa dochodowość w historii. Obniżyła się również rentowność na dłuższym końcu krzywej. Przy utrzymujących się wzrostowych trendach dochodowości na rynku niemieckim i amerykańskich premia z ryzyko wciąż się zmniejsza. Jeśli dodać do tego taniejące surowce, które powodują wyprzedaż na rynku akcji, zapowiada się, że w najbliższych tygodniach złoty znajdować się będzie pod dużą presją.