Rentowności krajowych obligacji spadły w ostatnich dniach poniżej minimów z września ub. r. ustanawiającym tym samym nowe historyczne rekordy. W ślad za rynkiem podążyła RPP, obniżając ponownie oficjalne stopy procentowe. Rentowność krajowych 5-latek (w środę 4,36%) już w połowie lutego spadła poniżej poziomu rentowności 5-letnich papierów skarbowych rządu USA (w środę 4,63%). Rynkowe długoterminowe stopy procentowe w strefie euro - 3,25% dla 5-latek - ciągle jeszcze pozostają znacząco niższe, ale zapoczątkowany we wrześniu trend wzrostowy rentowności w strefie euro wydaje się być niezagrożony (podążył za nim ECB podwyższając ponownie stopy w czwartek). Rozmiary strefy konsolidacji opuszczonej górą pod koniec stycznia sugerują, że w tym roku należy spodziewać się wzrostu rentowności w strefie euro powyżej poziomu 3,80% (dla 5-latek). W ten sposób coś, co jeszcze 1,5 roku temu, gdy dochodowość krajowych obligacji sięgała 8%, wydawało się zupełne niemożliwe - czyli nominalna konwergencja długoterminowych stóp procentowych - nagle staje się zupełnie wyobrażalne.

Co ciekawe stało się to wszystko zarówno bez przedstawienia przez polski rząd planu wejścia do strefy euro, jak i bez poważniejszych reform fiskalnych. Głównym czynnikiem sprawczym okazał się sam status polskiej gospodarki jako "emerging market". Napływ kapitału do tej kategorii krajów trwający od 3 lat został wywołany jest odkryciem przez inwestorów, że sektorami gospodarki, które w obecnej dekadzie oferują najwyższe stopy zwrotu są zaliczane do "starej gospodarki" sektory surowcowe. Rosnące ceny akcji, spadające stopy procentowe i umacniająca się waluta, to wszystko pochodna napływu kapitału do naszego kraju. Oczywiście, jeśli "emerging markets" są Nasdaqiem obecnej dekady, to należy się liczyć z tym, że prędzej czy później nastąpi pęknięcie nadymającej się bańki spekulacyjnej. Rosnące w USA stopy procentowe i zachowanie tamtejszej krzywej rentowności sugerują, że w tym roku należy się liczyć z poważną korektą cen aktywów EM (eufemistycznie określaną jako "risk reduction trade").